01.09.2019 14:11
Ah, każdy musiał czasami uciec od rutyny i spróbować czegoś nowego. Czasami równało się to z odskokiem w diecie i spróbowaniem bezkręgowca, czasami jak w przypadku rodzeństwa wczesną pobudką i zmienieniem tępa tego dnia. Na razie obie kicie na tym korzystały, przynajmniej tak się wydawało. Ropucha w końcu mogła wyjść z legowiska terminatorów i pobiegać za nieszczęsnymi robaczkami, nie schodząc z tego świata po pięciu minutach przez nieznośny skwar, który od jakiś kilku księżyców upośledzał i ograniczał długowłosym kotom normalne funkcjonowanie w klanowych życiu.
Porywisty Wiatr mimo zarejestrowania cichych trzasków gałązek za swoimi plecami, nie odwrócił się. Ba, nawet nie ugiął się najmniejszemu impulsu by zerknąć przez ramię, cierpliwie czekając na rozwój wydarzeń. W końcu nic mu nie groziło, wojownik stwierdził to w momencie, kiedy wyczuł znajomą woń należącą do jednego z Malinowych Fiołków vol.2.
Wybór Kijanki sprawił wiele radości głupiej klusce, która nadal „skradając“ zbliżała się do kocura. O takie fajne to było! O zaraz go złapie! Na pysiu kotki pojawił się szeroki uśmieszek a grube wąsiska zatańczyły w powietrzy w akcie podniecenia, kiedy już była tuż tuż za plecami wojownika. Napięła mięśnie, szczególnie te w tylnych łapkach, ogon przeciął powietrze by już za chwilkę…
- Umarłeś - pacnąć brata w rudą kitę i zacząć rechotać pod noskiem. Złapała go! O taka była fajna! Musi się pochwalić miszczowi!
Porywisty Wiatr mimo zarejestrowania cichych trzasków gałązek za swoimi plecami, nie odwrócił się. Ba, nawet nie ugiął się najmniejszemu impulsu by zerknąć przez ramię, cierpliwie czekając na rozwój wydarzeń. W końcu nic mu nie groziło, wojownik stwierdził to w momencie, kiedy wyczuł znajomą woń należącą do jednego z Malinowych Fiołków vol.2.
Wybór Kijanki sprawił wiele radości głupiej klusce, która nadal „skradając“ zbliżała się do kocura. O takie fajne to było! O zaraz go złapie! Na pysiu kotki pojawił się szeroki uśmieszek a grube wąsiska zatańczyły w powietrzy w akcie podniecenia, kiedy już była tuż tuż za plecami wojownika. Napięła mięśnie, szczególnie te w tylnych łapkach, ogon przeciął powietrze by już za chwilkę…
- Umarłeś - pacnąć brata w rudą kitę i zacząć rechotać pod noskiem. Złapała go! O taka była fajna! Musi się pochwalić miszczowi!
owo
14
Siła
S
6
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W