#12
Gdy on zostanie pewnego pięknego dnia Mistrzem zdecydowanie będzie przyuczał do wojownikowania w innym stylu - to tu wyglądało jak jakaś audiowizualna prezentacja, jak treningu pod żadnym pozorem treningu NIE prowadzić. Gęsta atmosfera, którą można było ze świstem ciąć pazurami i jeszcze to bezustanne upychanie suchej treści do czaszki pod osłoną jadowitego spojrzenia nauczyciela dalekie były od warunków sprzyjających nauce. Tylko dzięki determinacji Kałużowa Łapa znosił te katusze, chociaż zapędy do pełnometrażowych rozmów, w których wymienia się poglądy w otwarty, przyjacielski sposób jeszcze zapewne nie raz miały sprowadzić na niego gniew Strażnika.
Jak teraz. Przysłowiowa żyłka pulsująca zapewne od początku treningu na skroni starszego z kocurów właśnie pękła i syn Ognistopręgiej mógł podziwiać, jak erupcja ta powoli zmienia rysy jego pyska, zalewając wolne miejsca gniewem i jawną, oczywistą antypatią. - Ej, weź wyluzuj. - burknął, mrugając. Reakcja Bursztynowego Wschodu zdziwiła go nie tyle sama w sobie, co tym, jak silna była. Wieszczył najwyżej wywrócenie oczami, albo przytyk, a nie bojowe stroszenie sierści. Raany. - Raz, że tylko spytałem, a dwa... DLACZEGO? Skoro może wiedzieć więcej od wojownika w danej kwestii? - domagał się dalej uzasadnienia. Długie łapy poruszały się w trakcie marszu gwałtowniej, poduszki łap uderzały o ziemię mocniej, ze słyszalnym niemal tąpnięciem. Nie rozumiał ani tej niespisanej reguły, ani postawy rudo-białego. A chciał.
<table><tr><td>[Obrazek: BSznWcn.png]</td> <td>
___________________ _ __ _ ____

Co mogę zrobić to żyć do utraty tchu!
Zawrócić zdążę wiem
Zaskoczę światłem zmierzch
Gdzieś na końcu świata odnajdę się
Chyba chciałbym już tam być

¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯ ¯¯ ¯¯¯¯ ¯¯
</td></tr></table>
LVL 3 175 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W