#6
Opuściłam głowę, kiedy kocica znowu wypomniała mi fakt, że znowu się jąkam. To było tak strasznie trudne, żeby zupełnie przestać to robić, ojej...na pytanie mistrzyni poczułam jeszcze większy ucisk w żołądku, po czym spojrzałam na jej pyszczek przez zaledwie kilka krótkich uderzeń serca. Tak bardzo mi było teraz wstyd! Taka Chaber pewnie wiedziała bardzo dużo, pewnie szybko skończy swój trening, a ja? Eh!
Ćmi Zmierzch wymieniła dużo imion naraz, przez co nie odpowiedziałam jej od razu na kolejne pytanie. Przez dłuższą chwilę musiałam ułożyć sobie wszystko w głowie, by potem nie popełnić kolejnej gafy zapominając je! Zaraz po tym, spróbowałam sięgnąć pamięcią do tego, co opowiadała mi chociażby Strzałka, albo Księżycowy Pył, no i co usłyszałam też od starszyzny.
— Um...kociak. Nie ma chyba obowiązków i...może mieć nauki. Chociaż chyba może c-coś hobić, ja czasem phobowałam pomagać przy...wymianie mchu u stahszyzny...Księżycowy Pył mówił...a, że to mogłam nahazie hobić — bąknęłam, zaczynając od najniższej i chyba... najłatwiejszej rangi. Oh, a co jeśli o czymś nie wiedziałam? To byłoby straszne, jeśli okazałoby się, że jednak miałam wtedy jakieś obowiązki i się z nich nie wywiązałam...
— Później...tehminatoh. Można nim zostać j-jak ma się sześć księżyców, ale...można też później. Moja siostha miała cehemonie później, bo chohowała. Ma thening, jak już pothafi to p-poluje i...też pomaga w wymianie mchu i ogólnie w obozie. Powinien szanować s-stahszych — mówiłam dalej, chociaż nie byłam dokładnie pewna wszystkiego. Zauważyłam, że nie szło mi tak źle z tym jąkaniem się i nie było to chyba aż tak wyraźne, znaczy, ojej, mam taką nadzieję!
— Wojownik poluje i walczy...chodzi na pathole. Um, no I thenuje tehminatohów. Jest jeszcze hanga matki i to są t-te kotki, któhe wychowują młode. Stahszyzna to te najstahsze koty w klanie, któhe przeżyły już wiele k-księżyców i...um, zasługują na...odpoczynek? Znają dużo opowieści...czasem s-słuchałam opowieści Liliowej Sadzawki — mruknęłam, a potem przez chwilę musiałam się zastanowić, czy czegoś nie pominęłam. Kociaki, terminatorzy, wojownicy, matki, starszyzna...ojej, na śmierć bym zapomniała!
— A-a, jest jeszcze tehminatoh medyka, któhy uczy się jak leczyć koty. No i uczy go medyk...a jak ten tehminatoh skończy thening to staje się pomocnikiem. Następcą medyka...c-czy jakoś tak — bąknęłam, próbując to powtórzyć podobnymi słowami, co opowiadała mi medyczka. — Medyk poza leczeniem kotów pomaga przywódcy i ma k-kontakt z Gwiezdnym Klanem. Ma też jeszcze inny kodeks, któhego musi przestrzegać — dodałam. Oh, chyba nawet nie wyszło tak źle?
— A co będzie z Klanem Ghomu, skoho nie mają medyka? C-czemu go nie mają? — spytałam po kilku uderzeniach serca, chociaż nie wiedziałam, czy powinnam.
[Obrazek: v2eXP88.png?1]

shooting stars never fly for me.....................................................
my heart’s on Mars, kinda hard to see..................
[Obrazek: d9s9u4l-4f1b4d9f-5a15-4fa1-af29-34811c0e...ExjoIolZ1U]
.....................................................but you know, you know I'll see you again
..................you know, you know I'll see you again
LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
11
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W