21.09.2019 17:47
Terminatorka poczuła ulgę, słysząc, że Wydmowy Wiatr się nie gniewa. Nie chciała przekreślać ich znajomości już na samej jej początku. Szła obok mistrzyni, wciąż czując w nozdrzach pachnący zwierzyną zapach Klanu Wichru. Kotka poczuła przez to lekki skurcz żołądka, który jednak zignorowała. Zjem, jak wrócę do obozu. Dopóki nie umiem jeszcze polować, to chyba nie muszę czekać, aż zacznę przynosić jedzenie, prawda? To byłoby głupie. W duchu parsknęła śmiechem, niedowierzając własnej głupocie. Po co klan miałby głodzić terminatorów, którzy nie potrafią polować? To do niczego nie prowadzi, wszyscy poumieraliby z głodu.
W tym czasie Wydma przedstawiła dalszy ciąg Kodeksu Wojownika.
− Chyba tak. Klan jest najważniejszy, więc trzeba go chronić, zwłaszcza tych, którzy nie potrafią albo nie są już w stanie zrobić tego sami – odparła po chwili namysłu. Chciała to sobie jeszcze wytłumaczyć na głos, własnymi słowami. Na pewno więcej wtedy zrozumie. – Możemy mieć znajomych w innych klanach, lecz musimy pamiętać o swoim Klanie przede wszystkim. Wydmowy Wietrze, a co, gdyby kotka miała młode z kotem z innego klanu, a maluchy miałyby kontakt z obojgiem rodziców? Znaczy, wiem, że te kocięta, kiedy już wystarczająco by dorosły, być może byłyby zmuszone, żeby walczyć z własnym ojcem, ale… Są w stanie jakoś tego uniknąć, nie naruszając przy okazji Kodeksu Wojownika?
Nie żeby chciała mieć w tej kwestii jakiekolwiek doświadczenie. Wolałaby mieć partnera w swoim Klanie, częściowo aby uniknąć takich właśnie sytuacji, a częściowo, aby móc mieć z nim stały kontakt.
W tym czasie Wydma przedstawiła dalszy ciąg Kodeksu Wojownika.
− Chyba tak. Klan jest najważniejszy, więc trzeba go chronić, zwłaszcza tych, którzy nie potrafią albo nie są już w stanie zrobić tego sami – odparła po chwili namysłu. Chciała to sobie jeszcze wytłumaczyć na głos, własnymi słowami. Na pewno więcej wtedy zrozumie. – Możemy mieć znajomych w innych klanach, lecz musimy pamiętać o swoim Klanie przede wszystkim. Wydmowy Wietrze, a co, gdyby kotka miała młode z kotem z innego klanu, a maluchy miałyby kontakt z obojgiem rodziców? Znaczy, wiem, że te kocięta, kiedy już wystarczająco by dorosły, być może byłyby zmuszone, żeby walczyć z własnym ojcem, ale… Są w stanie jakoś tego uniknąć, nie naruszając przy okazji Kodeksu Wojownika?
Nie żeby chciała mieć w tej kwestii jakiekolwiek doświadczenie. Wolałaby mieć partnera w swoim Klanie, częściowo aby uniknąć takich właśnie sytuacji, a częściowo, aby móc mieć z nim stały kontakt.
5
Siła
S
4
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
30
Wytrzymałość
W