04.11.2019 00:25
Tak jak powiedziała Rudaskowi tak też zrobiła. Rano, gdy słońce dopiero wychylało się zza horyzontu, skierowała swoje kroki ku wyjściu z obozu. W nocy śniło jej się wiele wymyślnych rzeczy związanych z nowym obowiązkiem. Zazwyczaj były to rzeczy iście przyjemne i pozytywne, więc uznała też, iż nie ma się czego obawiać na tym już właściwym treningu. Przysiadła przy dziurze i poczęła lizanie swojej sierści na klatce. Blizny jak to blizny, nie zagoiły się, jednak nadal nie były na tyle widoczne by wpadły komuś od razu w oko. Trzeba było się przyjrzeć, by można było dojrzeć dwie szramy pod futrem rudej. Natomiast wracając do samego snu, wyjątkowo dobrze się wyspała i miała przez to naprawdę dużo energii, a to mogła dobrze spożytkować na treningu. Liczyła na to, że ktoś wcześniej prowadził młodemu nauki, przez co będzie już coś wiedział. Najpierw jednak wolała zacząć trening od czegoś innego, czego ani jedna ani druga jej Mistrzyni nie uczyniły. Uważała to za całkiem dobry sposób na rozpoczęcie nowej znajomości. Oby owocnej. Sam Rudasek wydawał jej się kotkiem miłym i nie za bardzo problemowym, toteż nie obawiała się nazbyt czasu jaki musiała z nim spędzić.
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W