06.11.2019 19:59
Widząc radosne brykanie swojego terminatora nie mogła się nie uśmiechać. Przysiadła tam gdzie planowała i owinęła ogon wokół łap obserwując kocurka kontrolnie tak, aby przypadkiem nic mu się nie stało albo...coś go zaatakowało. Było na szczęście spokojnie i jedynie chłodny powiew wiatru mógł zachwiać pewność Śliwkowej Pestki. Polizała się delikatnie po piersi i kiedy Srocza Łapa szczęśliwie poznawał skrawek Kociego Grzbietu; ta układała sobie w głowie to, co zamierzała mu przekazać odnośnie drapieżników. Wiedza o tym, co można spotkać na polowaniach jest bardzo ważna. Chciała też wbić mu do głowy pewną zasadę, której sama się trzymała, jednak na całe szczęście jeszcze nie miała okazji jej wykorzystać. Była teraz za kocurka odpowiedzialna, dlatego dmuchając na zimne pragnęła wbić mu do głowy wszystko, co będzie mu potrzebne z kilkoma drobnymi dodatkami. Tak dla jego bezpieczeństwa i jej spokojnego snu. Kiedy podszedł i posłał jej promienny uśmiech, powoli uspokajając bijące serce po radosnych swawolach, czarno-biała wojowniczka również się do niego uśmiechnęła i skinęła łbem dając mu sygnał aby się skupił.
xx— Na terenach naszego klanu nie ma tylko i wyłącznie stworzeń, które możemy zjadać. Są tam również drapieżniki. To stworzenia, które nam zagrażają i są bardzo niebezpieczne. — zaczęła spokojnym, można powiedzieć że nawet opiekuńczym głosem nie spuszczając spojrzenia żółto-zielonych ślepi z Sroczej Łapy. Ten temat był bardzo ważny i...Co gorsza, musiała sobie dokładnie układać słowa aby nic nie pomieszać! Nazwy najgroźniejszych znała sama, ale samo wymienienie nic kocurkowi nie da. Nie mógł ich też zobaczyć, bo tak głupia Głogówna nie była aby szukać takiej kuny czy borsuka tylko dlatego, aby pokazać go terminatorowi na przyszłość. Koniuszek jej ogona delikatnie drgnął i ponownie kontynuowała swoją wypowiedź, po upewnieniu się, że Kapustka nadąża. — Pachną charakterystycznie, uwierz mi na słowo. Nie pomylisz nigdy borsuka z myszą czy kaczką. Drapieżnikami jakie nam zagrażają są..no na przykład borsuki, dziki, bobry, jastrzębie, jednoty czy kuny a nawet i dwunożni! Cóż, są jeszcze puchacze, lisy, łasice i samotnicy. Za momencik słoneczko wytłumaczę ci, kim samotnicy i dwunożni są tylko jeszcze jedna ważna rzecz... — uśmiechnęła się ciepło, dając do zrozumienia, że wszystko ma płynąć po kolei. Jakby powiedziała zbyt wiele informacji na raz - syn Lisiego Ogona mógłby się zwyczajnie pogubić! Dlatego wolała rozbić to na dwie części i dokończyć pierwszą myśl; drapieżnicy.
xx— Kiedy spotkasz na polowaniu drapieżnika, najlepszym wyborem jest próba cichego odwrotu. W pojedynkę nie masz szans, dlatego warto posłuchać rozsądku i się wycofać aby wrócić z posiłkami. Jednak jak już dojdzie do zauważenia; walka może być nieunikniona. Dlatego warto chodzić z kimś starszym i doświadczonym. Ucieczka nie hańbi i pewnie nie ostatni raz ci o tym powiem podczas trwania tego treningu. — zaśmiała się cichutko, mając już przed oczami to jak tłumaczy młodzikowi walkę. Pewnie nie jeden raz mu o tym powie... No cóż! Takie już ma sposoby aby wbić zdrowy rozsądek do łba. — Mam coś powtórzyć? Jak n-nie to...może powiedziałbyś mi, jak sądzisz jakie koty nazywa się samotnikami? — i w tym momencie czarno-biała koteczka podniosła się, dała sygnał ogonem i ruszyła w kierunku pierwszej granicy. Dokładniej to skierowała kroki w stronę zachodniej części Ptasich Krzewów spokojnie wyczekując propozycji odnośnie podanego pojęcia.
xx— Na terenach naszego klanu nie ma tylko i wyłącznie stworzeń, które możemy zjadać. Są tam również drapieżniki. To stworzenia, które nam zagrażają i są bardzo niebezpieczne. — zaczęła spokojnym, można powiedzieć że nawet opiekuńczym głosem nie spuszczając spojrzenia żółto-zielonych ślepi z Sroczej Łapy. Ten temat był bardzo ważny i...Co gorsza, musiała sobie dokładnie układać słowa aby nic nie pomieszać! Nazwy najgroźniejszych znała sama, ale samo wymienienie nic kocurkowi nie da. Nie mógł ich też zobaczyć, bo tak głupia Głogówna nie była aby szukać takiej kuny czy borsuka tylko dlatego, aby pokazać go terminatorowi na przyszłość. Koniuszek jej ogona delikatnie drgnął i ponownie kontynuowała swoją wypowiedź, po upewnieniu się, że Kapustka nadąża. — Pachną charakterystycznie, uwierz mi na słowo. Nie pomylisz nigdy borsuka z myszą czy kaczką. Drapieżnikami jakie nam zagrażają są..no na przykład borsuki, dziki, bobry, jastrzębie, jednoty czy kuny a nawet i dwunożni! Cóż, są jeszcze puchacze, lisy, łasice i samotnicy. Za momencik słoneczko wytłumaczę ci, kim samotnicy i dwunożni są tylko jeszcze jedna ważna rzecz... — uśmiechnęła się ciepło, dając do zrozumienia, że wszystko ma płynąć po kolei. Jakby powiedziała zbyt wiele informacji na raz - syn Lisiego Ogona mógłby się zwyczajnie pogubić! Dlatego wolała rozbić to na dwie części i dokończyć pierwszą myśl; drapieżnicy.
xx— Kiedy spotkasz na polowaniu drapieżnika, najlepszym wyborem jest próba cichego odwrotu. W pojedynkę nie masz szans, dlatego warto posłuchać rozsądku i się wycofać aby wrócić z posiłkami. Jednak jak już dojdzie do zauważenia; walka może być nieunikniona. Dlatego warto chodzić z kimś starszym i doświadczonym. Ucieczka nie hańbi i pewnie nie ostatni raz ci o tym powiem podczas trwania tego treningu. — zaśmiała się cichutko, mając już przed oczami to jak tłumaczy młodzikowi walkę. Pewnie nie jeden raz mu o tym powie... No cóż! Takie już ma sposoby aby wbić zdrowy rozsądek do łba. — Mam coś powtórzyć? Jak n-nie to...może powiedziałbyś mi, jak sądzisz jakie koty nazywa się samotnikami? — i w tym momencie czarno-biała koteczka podniosła się, dała sygnał ogonem i ruszyła w kierunku pierwszej granicy. Dokładniej to skierowała kroki w stronę zachodniej części Ptasich Krzewów spokojnie wyczekując propozycji odnośnie podanego pojęcia.
.................
...................
.............................tak tęsknię za twoim spojrzeniem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim dotykiem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
......................................................... ll
.............................tak tęsknię za twoją czułością, tą wymyśloną, a której nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim głosem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.........................................l l l
...................
.............................tak tęsknię za twoim spojrzeniem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim dotykiem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
......................................................... ll
.............................tak tęsknię za twoją czułością, tą wymyśloną, a której nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim głosem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.........................................l l l
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W