#19
Zachichotała cichutko jak kocurek wydał z siebie zaskoczone piśnięcie na dźwięk nowego, nieznanego dotąd stanowiska w klanie. Cóż, mogłaby powiedzieć, że jej pyszczek wyglądał równie komicznie kiedy sama usłyszała to słowo - pomocnik medyka. Chociaż jej było bliższe niż synowi Lisiego Ogona. W końcu kiedy ona była mała, Księżycowy Pył sprawowała tę rangę a medyczką była Łososiowa Łuska. Uśmiechnęła się ciepło i oczekiwała cierpliwie aż kocurek wypowie się co do wymienionych rang; wojownika i terminatora. Kiedy w końcu zaczął, a po długiej wypowiedzi Śliwkowej Pestki w powietrzu nie pozostało nic - wsłuchała się w to co też wiedział jej terminator. Wszystko się zgadzało! Nie mogła się powstrzymać od uniesienia kącików ust - Srocza Łapa mówił to w taki uroczy sposób! Pokiwała parę razy krągłym łebkiem i zamruczała z aprobatą. Akurat rangi nie były niczym trudnym. Kocię mogło obserwować co też dzieje się w klanie, słuchać nazw i opowieści; nie koniecznie tylko na swoich naukach! Śliwka na przykład trochę usłyszała od starszych, a trochę przez przypadek czy od Ważkowej Łapy. Aż ukuło ją coś w serce na myśl, że bury kocur nie mógł jej teraz widzieć w roli mentorki i wojowniczki. Pewnie sam miałby terminatorów jak kwiatów! Jednak przepadł bez śladu. Jak kamień w wodę, jak...jak!
xx— Dokładnie tak — odparła w końcu przed emocjonalnym wybuchem kocurka z delikatnym uśmiechem. Szło im..bardzo sprawnie! — Wojownicy, tak jak każdy kot w klanie powinni jeszcze przestrzegać Kodeksu Wojownika, jednak wierzę, że miałeś to na myśli kiedy mówiłeś o dbanie o klan. Drugi człon imienia terminatora to ''Łapa'' i kiedy ukończy swój trening zostaje mianowany na wojownika. J-jednak to już wiesz. Powracając jeszcze szybko do rangi, którą tak się zdziwiłeś to... — wzięła głębszy wdech i ułożyła sobie wszystko co też miała na ten temat w głowie. Wibrysy jej zadrżały a ogon delikatnie zafalował, mocniej owijając się wokół łap. Swędziało ją aby ruszyć dalej, jednak! Nim rusza, musi jeszcze poruszyć kilka innych kwestii. Zerknęła na zachmurzone niebo. Chciała wrócić do obozu nim zacznie się ściemniać. Może jutro wybierze się z kocurkiem na dłuższy spacer nieco wcześniej? Nie... Będzie wygodniej od południa i wtedy też wrócą jak nieco się ściemni. Oj nie wie! Nie może tak planować...
xx— Pomocnik medyka różni się od terminatora tym, że ukończył swój trening na medyka i uzyskał imię. Prawdziwym medykiem zostaje dopiero wtedy, kiedy jego poprzednich umrze. Zarówno pomocnik jak i terminator jest po jednym na każdy klan. Terminator zdobywa wiedzę, aby później stać się pomocnikiem. Tak było, jak jeszcze byłam kociakiem. Księżycowy Pył była pomocnikiem medyka bo ukończyła swój trening a Łososiowa Łuska jeszcze żyła. Wtedy też- — zamilkła w połowie zdania, słysząc nagły, emocjonalny wybuch u Kapustki. Spojrzała na niego i zamrugała kilka razy a na jej pyszczku pojawiło się zaskoczenie. Dopiero po chwili zachichotała ciepło i posłała w jego kierunku troskliwe spojrzenie. Jak się rwał! Wstała i ogonem delikatnie przejechała po jego grzbiecie w kojącym geście. — Spokojnie, Srocza Łapo. Na wszystko przyjdzie pora. Nauczę cię i walczyć i polować, tym się nie przejmuj. Nie mogę ominąć tak ważnych umiejętności — zapewniła, dając sygnał aby ruszyli takiej. Powolnym krokiem kierowała się w stronę Bobrowej Tamy bo tam miał się zakończyć ich spacer i omawianie rang. Spokojnym gestem ogona zachęciła Srokę aby podążał obok. Pragnęła jakoś o uspokoić i zapewnić, że jeszcze będzie polował dla klanu jak nikt!
xx— Mogę ci obiecać, że jutro zajmiemy się polowaniem po poznaniu granicy z Klanem Gromu, słońce. Nauczę cię polować i będziesz mógł przynosić zwierzynę na stos. Chce cię tylko zapewnić, że nawet jak tego teraz nie robisz; jesteś ważnym ogniwem. Bo jak powiedziałeś - każdy kot w klanie jest ważny. Teraz jednak skupmy się na rangach, dobrze? Opowiedz mi co wiesz o matkach, kociętach i starszyźnie.
.................€€
...................€
.............................tak tęsknię za twoim spojrzeniem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim dotykiem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było


.........................................................€€ €€ €€ €€ ll

.............................tak tęsknię za twoją czułością, tą wymyśloną, a której nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim głosem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było

.........................................l l l
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W