11.12.2019 20:05
Wrzosowa Łapa -> zaginieni
Mimo wsparcia, jakie otrzymała od Ognistopręgiej, Wrzoska nadal nie czuła się dobrze w swojej skórze i nie dawała rady podnieśćsię po tym uczuciu, jakim była rozpacz, a jakiego nie rozumiała z żadnej strony. Jednocześnie nie potrafiła pozbyć się odczucia, że to samo, co stało się z Liliową Sadzawką, stanie się niedługo z jej mamą i swoją własną logiką uznała, że jeśli nie będzie WIEDZIAŁA, że coś takiego się stało, to tak, jakby się nie wydarzyło. Pewnego dnia przyniosła Ognistopręgiej mysz i spędziła z nią sporo czasu, by nazbierać najlepszych wspomnień, by później wyruszyć samotnie w stronę Starych Terenów, o których tyle słyszała i które tak bardzo pragnęła poznać...
Bardzo przepraszam Ogni, Wiewiórkę i Kałużę, z którymi Wrzoska miała jakieś relacje. Przede wszystkim jednak Ogni, bo przyjęła mnie do miotu, a ja nigdy nie popisałam się ani dobrą aktywnością, ani jakimś dobrym prowadzeniem postaci. Ale może jeszcze zdarzy się okazja, że wpadnę na pomysł i Wrzoska wróci do klanu, być może nawet za życia Ognik.
Mokra Łapa -> NPC/adopcja
Mimo najszczerszych chęci gra łaciatym chłopcem nie poszła mi tak jak chciałam. Właściwie to nie poszła w ogóle, ot marne parę postów, sesje, które można policzyć na palcach jednej ręki, chyba żadnej nie skończyłam. Co prawda, jak już miałam siły i czas, to gra Mokrym była bardzo przyjemna, ale gdy tylko jakieś chęci się kończyły, biedna znajdka tracił na tym najbardziej. Strasznie przepraszam Srebrz i Zając, zaufałyście mi, gdy adoptowałam Mokrego, a ja nie dałam rady. Przepraszam Irys, relacja jej i wiecznego terminatora mogła ciekawie się ułożyć, tak samo przepraszam Fiołka, że nie udało mi się dokończyć treningu.
Nie wiem, czy Mokry może jeszcze trafić do adopcji albo, czy może zasilić grono Wichrowych NPCów... ale jeśli jest szansa, że ktoś go przygarnie, czy też będzie siedział w tle, wspierając swoich tatów, a pewnego dnia prezentując im kolejne wnuki, to chciałabym, żeby taką szansę otrzymał.
Kos zostaje. Od jakiegoś czasu moja aktywność niezbyt mnie zadowala, a na Kos najłatwiej pisze się posty. Z kolei jeśli już uda mi się poodpisywać na Kos, mam wyrzuty sumienia, że nie zajęłam się pozostałymi postaciami, więc nie piszę na Kos... stąd redukcja do tej jednej postaci. Strasznie was przepraszam, ale goniona jestem ostatnio przez całkowitą chęć opuszczenia forum i to jest taka próba, by nie utonąć i jeszcze z wami trochę zostać.
Mimo wsparcia, jakie otrzymała od Ognistopręgiej, Wrzoska nadal nie czuła się dobrze w swojej skórze i nie dawała rady podnieśćsię po tym uczuciu, jakim była rozpacz, a jakiego nie rozumiała z żadnej strony. Jednocześnie nie potrafiła pozbyć się odczucia, że to samo, co stało się z Liliową Sadzawką, stanie się niedługo z jej mamą i swoją własną logiką uznała, że jeśli nie będzie WIEDZIAŁA, że coś takiego się stało, to tak, jakby się nie wydarzyło. Pewnego dnia przyniosła Ognistopręgiej mysz i spędziła z nią sporo czasu, by nazbierać najlepszych wspomnień, by później wyruszyć samotnie w stronę Starych Terenów, o których tyle słyszała i które tak bardzo pragnęła poznać...
Bardzo przepraszam Ogni, Wiewiórkę i Kałużę, z którymi Wrzoska miała jakieś relacje. Przede wszystkim jednak Ogni, bo przyjęła mnie do miotu, a ja nigdy nie popisałam się ani dobrą aktywnością, ani jakimś dobrym prowadzeniem postaci. Ale może jeszcze zdarzy się okazja, że wpadnę na pomysł i Wrzoska wróci do klanu, być może nawet za życia Ognik.
Mokra Łapa -> NPC/adopcja
Mimo najszczerszych chęci gra łaciatym chłopcem nie poszła mi tak jak chciałam. Właściwie to nie poszła w ogóle, ot marne parę postów, sesje, które można policzyć na palcach jednej ręki, chyba żadnej nie skończyłam. Co prawda, jak już miałam siły i czas, to gra Mokrym była bardzo przyjemna, ale gdy tylko jakieś chęci się kończyły, biedna znajdka tracił na tym najbardziej. Strasznie przepraszam Srebrz i Zając, zaufałyście mi, gdy adoptowałam Mokrego, a ja nie dałam rady. Przepraszam Irys, relacja jej i wiecznego terminatora mogła ciekawie się ułożyć, tak samo przepraszam Fiołka, że nie udało mi się dokończyć treningu.
Nie wiem, czy Mokry może jeszcze trafić do adopcji albo, czy może zasilić grono Wichrowych NPCów... ale jeśli jest szansa, że ktoś go przygarnie, czy też będzie siedział w tle, wspierając swoich tatów, a pewnego dnia prezentując im kolejne wnuki, to chciałabym, żeby taką szansę otrzymał.
Kos zostaje. Od jakiegoś czasu moja aktywność niezbyt mnie zadowala, a na Kos najłatwiej pisze się posty. Z kolei jeśli już uda mi się poodpisywać na Kos, mam wyrzuty sumienia, że nie zajęłam się pozostałymi postaciami, więc nie piszę na Kos... stąd redukcja do tej jednej postaci. Strasznie was przepraszam, ale goniona jestem ostatnio przez całkowitą chęć opuszczenia forum i to jest taka próba, by nie utonąć i jeszcze z wami trochę zostać.
✮x✮x✮
you knowxi leftxi flew the nest
andxyou knowxi won't be alone
and in my chest you know me best
AND YOU KNOW I'LL BE BACK HOME
you knowxi leftxi flew the nest
andxyou knowxi won't be alone
and in my chest you know me best
AND YOU KNOW I'LL BE BACK HOME
13
Siła
S
12
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W