Ano, nikt nie był bardziej rudy od Kałuży, on spływał intensywnie ognistą rudością, on wręcz wzbudzał OBAWY, że kto dotknie jego futra, ten się oparzy. Tylko cudem morska woda zaklęta na tęczówkach nie wyparowała jeszcze skwiercząc głośno... A skoro już o okolicach oczu mowa - kocur również mrugnął, niemniej zdziwiony towarzystwem. Pierwsze primo, zaczął podejrzewać, że w klanie Rzeki poza nim, Bursztynem, Wieczorem i ewentualnie znanym z samej wzmianki o nim Rabarbarem istnieją same kotki. Tylko na kotki trafiał, tylko kotki go zagadywały, rozsiewając wszem i wobec swoje feromony. Jakkolwiek nie budziło to żadnego sprzeciwu, czy niezadowolenia Kałużowej Łapy, tak zaczynało być po prostu... Dziwne. Czerwia, Ćma, Pająk, Świetlikowy Zagajnik, jego siostra i mama, Kukułka, a teraz jeszcze ona, nieznajoma z rybą w pyszczku.
Drugie primo, z podziwem wyrażonym rozdziawioną nieco mordką obserwował, jak Śliwkowa Pestka bez wysiłku i bez pudła pokonuje Wilgotne Skałki, które jemu samemu nastręczyły tylu dylematów. Trzeźwo odsunął się o krok celem zrobienia jej miejsca na brzegu, już w trakcie tego manewru szczerząc się do gibkiej wojowniczki.
- Hej, jestem Kałużowa Łapa, a ty? Wow, to było coś - pochwalił wyładowanym ekscytacją głosem kotkę, skinąwszy wymownie brodą na przebytą przez nią drogę po skałkach. - Taak, dość chłodno - odparł bez cienia zażenowania banalnością tego stwierdzenia i samego poprzedzającego je pytania, szczerze jak kocię oddany poruszonej problematyce. Zastrzygł uszami i przestąpił z łapy na łapę, jakby usiłował poprawić krążenie. - A będzie gorzej, huh. To w sumie będzie moja pierwsza Pora Nagich Drzew w takich warunkach, no wiesz, w klanie, na powietrzu - wyjawił, również tym razem nie skąpiąc niczemu ani nikomu w pobliżu Wilgotnych Skałek entuzjazmu godnego podróżnika, który trafił z wygodnej aglomeracji na własne życzenie do dziczy, by poznać zwyczaje lokalnych. Dla Kałuży klan Rzeki był właśnie czymś w rodzaju survivalu-odskoczni od wygodnego, nużącego życia Pieszczoszka. Jadł surowiznę, uczył się walczyć, polować i w ogóle.
<table><tr><td>[Obrazek: BSznWcn.png]</td> <td>
___________________ _ __ _ ____

Co mogę zrobić to żyć do utraty tchu!
Zawrócić zdążę wiem
Zaskoczę światłem zmierzch
Gdzieś na końcu świata odnajdę się
Chyba chciałbym już tam być

¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯ ¯¯ ¯¯¯¯ ¯¯
</td></tr></table>
LVL 3 175 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W