#15
Westchnęła ze słyszalną ulgą, kiedy kocica nie zarzuciła jej zastopowania treningu. Wszystko mogło być możliwe, a czarno-biała pragnęła pozwolić kocicy ukończyć trening w miarę sprawnie. W końcu na pewno nie chciała siedzieć z rangą terminatorki zbyt długo w momencie kiedy jej siostra już dawno wytrenowała własnego terminatora i teraz została zastępcą.
xx— To dobrze. — posłała lekki uśmiech w kierunku kocicy, dalej prowadząc ją w kierunku Kociego Grzbietu. Nie planowała tam jednak postoju, chciała udać się od razu na granice, aby pokazać ich jak najwięcej i odświeżyć kocicy pamięć. W końcu jak nauczy ją dzisiaj polować, powinna wiedzieć gdzie i w jakim obrębie to robić. Miała już wystarczająco dużo księżyców aby móc polować bez niczyjej opieki. Pozostawało tylko odpowiednio dobrze zapoznać córkę przywódczyni z terenami, nauczyć polować i...Będzie mogła w taki sposób o wiele lepiej zżyć się na nowo z klanem do którego powróciła. — Mm, ciesze się w takim razie, Pajęcza Łapo. No dobrze, więc powiem ci kilka pierwszych punktów, dobrze? Jak powiem ci je po kolei, na pewno będzie ci łatwiej je spamiętać. — Śliwkowa Pestka od momentu kłótni z Sokołem i zarzuceniu jej braku znajomości kodeksu, powtarzała sobie jego punkty praktycznie przed snem, chcąc w razie potrzeby móc użyć jego punktów. Oczywiście...nie w kłótni z niebieskim kocurkiem, do tego nie miała zdecydowanie odwagi. Zresztą, wolała nie podpadać kocurowi za bardzo, wiedziała doskonale jak mogło się do skończyć i nie zamierzała do tego dopuścić ponownie. Westchnęła i kiedy dotarły do Kociego Grzbietu, na czarno-białym pyszczku pojawił się uśmiech. Kiedy przechodziły przez owe miejsce ich przyszłego spotkania - Głogówna poinformowała o tym Pająk, dała chwile na zapoznanie się z terenem i ruszyła dalej w kierunku charakterystycznej nory pod drzewem, aby od niej odbić w kierunku Trawiastej Polanki.
xx— A więc tak, pójdziemy dzisiaj na granice z Klanem Wichru i Klanem Gromu, ale najpierw przejdziemy kawałek niedaleko Grzmiącej Ścieżki. — miauknęła spokojnie, prowadząc. Jak na zawołanie, kiedy przed nimi ukazała się owa Nora, do jej nozdrzy wpadł niesiony przez wiatr odór Grzmiącej Ścieżki, po której poruszały się potwory dwunożnych. Nic...przyjemnego. Wzięła jednak głęboki wdech chłodnego powietrza i przeszła do obiecanej części; kodeks. — Pierwszy punkt Kodeksu Wojownika brzmi następująco: "Broń swego Klanu, nawet kosztem własnego życia. Możesz zawierać przyjaźnie poza Klanem, ale twoja lojalność musi pozostać przy własnym Klanie, kiedy pewno dnia przyjdzie ci walczyć z przyjacielem'', drugi; "Nie poluj i nie wstępuj na teren innego Klanu." i trzeci: "Starszyzna i kocięta muszą zostać nakarmieni przed terminatorami i wojownikami.". Rozwinąć coś?
.................€€
...................€
.............................tak tęsknię za twoim spojrzeniem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim dotykiem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było


.........................................................€€ €€ €€ €€ ll

.............................tak tęsknię za twoją czułością, tą wymyśloną, a której nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim głosem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było

.........................................l l l
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W