27.12.2019 12:36
Uśmiechnęłam się delikatnie. Bardzo dobrze ci się wydaje. Mimo tego, że słowa te mnie nieco uskrzydliły, poczułam, że jednak mimo wszystko powinnam się nieco uspokoić. Nie mogłam zbytnio bujać w obłokach, muszę być gotowa do przyswajania wiedzy, a nie zatrzymywać się przy każdej pochwale, chociaż...one były takie fajne! Ojej!
Czułam się trochę lepiej, kiedy kocica powiedziała, że woli, abym zadawała pytania, nawet te głupie, niż pakowała się w kłopoty. Nie będę bezużyteczna, na pewno się przydam dla klanu! Muszę. Muszę się przydać.
— U-um...Stahszyzna przeżyła już swoje księżyce, przez ten czas na pewno dużo polowali i żyli dla klanu, więc p-pewnie tehaz nie mają aż tyle siły, by samemu polować. W dodatku, u-um, oni na p-pewno bahdziej potrzebują świeżej i d-dobhej zwierzyny niż tacy tehminatorzy, b-bo...um, nasz ohganizm na p-pewno lepiej sobie by p-pohadził jakby się zdarzyło tak, że ta zwierzyna byłaby jakaś n-niedobha — zaczęłam ostrożnie, mając wrażenie, że jak na razie idzie mi dobrze. Tak chyba było, prawda? Pomijając jeszcze to, że oni nie są w stanie polować wydawało mi się, że też z szacunku do nich powinno się im ustąpić posiłku, żeby mieli pierwszeństwo.
— Podobnie z k-kociakami, z tym że one...um. Są p-przyszłością klanu, muszą być g-gotowe do zostania t-tehminatohem i theningów, a kiedy będą słabe, albo chohe przez to, że są niedożywione, albo coś takiego n-no to...nie będzie zbyt dobrze. N-no i młode nie p-pothafią polować o-oczywiście — kontynuowałam, dalej próbując każde słowo kilka razy przemyśleć i stwierdzić wcześniej, czy ma to sens. W zasadzie...niewiele mi to dawało, bo dalej obawiałam się tego, że coś będzie jednak niepoprawne w tym wszystkim.
— A-ah, a to, ze t-tehminatohom nie wolno jeść bez pozwolenia p-póki nie zapolują t-to właśnie dlatego, że umm...Jednak stahszyznie n-należy się też s-szacunek i t-to oni mają...piehszeństwo. U-um... — mruknęłam, mając mały problem z ułożeniem swoich myśli. Cofnęłam na moment uszy, kiedy uznałam, że nie jestem w stanie jakoś rozjaśnić swojej wypowiedzi, więc tu prawie na pewno mistrzyni musi mnie poprawić. Ojej!
— A z-za zwierzyne powinniśmy dziękować, b-bo...to nam p-przychodzi to, że możemy się nią pożywić? Um, jakby nie patrzeć decydujemy t-tak o czyimś i-istnieniu i, u-um, to byłoby bahdzo okhutne gdybyśmy je z-zabijali dla własnej uciechy — dodałam na koniec, by potem zamilknąć i wysłuchać tego, co ma do powiedzenia Ćmi Zmierzch.
Czułam się trochę lepiej, kiedy kocica powiedziała, że woli, abym zadawała pytania, nawet te głupie, niż pakowała się w kłopoty. Nie będę bezużyteczna, na pewno się przydam dla klanu! Muszę. Muszę się przydać.
— U-um...Stahszyzna przeżyła już swoje księżyce, przez ten czas na pewno dużo polowali i żyli dla klanu, więc p-pewnie tehaz nie mają aż tyle siły, by samemu polować. W dodatku, u-um, oni na p-pewno bahdziej potrzebują świeżej i d-dobhej zwierzyny niż tacy tehminatorzy, b-bo...um, nasz ohganizm na p-pewno lepiej sobie by p-pohadził jakby się zdarzyło tak, że ta zwierzyna byłaby jakaś n-niedobha — zaczęłam ostrożnie, mając wrażenie, że jak na razie idzie mi dobrze. Tak chyba było, prawda? Pomijając jeszcze to, że oni nie są w stanie polować wydawało mi się, że też z szacunku do nich powinno się im ustąpić posiłku, żeby mieli pierwszeństwo.
— Podobnie z k-kociakami, z tym że one...um. Są p-przyszłością klanu, muszą być g-gotowe do zostania t-tehminatohem i theningów, a kiedy będą słabe, albo chohe przez to, że są niedożywione, albo coś takiego n-no to...nie będzie zbyt dobrze. N-no i młode nie p-pothafią polować o-oczywiście — kontynuowałam, dalej próbując każde słowo kilka razy przemyśleć i stwierdzić wcześniej, czy ma to sens. W zasadzie...niewiele mi to dawało, bo dalej obawiałam się tego, że coś będzie jednak niepoprawne w tym wszystkim.
— A-ah, a to, ze t-tehminatohom nie wolno jeść bez pozwolenia p-póki nie zapolują t-to właśnie dlatego, że umm...Jednak stahszyznie n-należy się też s-szacunek i t-to oni mają...piehszeństwo. U-um... — mruknęłam, mając mały problem z ułożeniem swoich myśli. Cofnęłam na moment uszy, kiedy uznałam, że nie jestem w stanie jakoś rozjaśnić swojej wypowiedzi, więc tu prawie na pewno mistrzyni musi mnie poprawić. Ojej!
— A z-za zwierzyne powinniśmy dziękować, b-bo...to nam p-przychodzi to, że możemy się nią pożywić? Um, jakby nie patrzeć decydujemy t-tak o czyimś i-istnieniu i, u-um, to byłoby bahdzo okhutne gdybyśmy je z-zabijali dla własnej uciechy — dodałam na koniec, by potem zamilknąć i wysłuchać tego, co ma do powiedzenia Ćmi Zmierzch.
![[Obrazek: v2eXP88.png?1]](https://i.imgur.com/v2eXP88.png?1)
shooting stars never fly for me.....................................................
my heart’s on Mars, kinda hard to see..................
![[Obrazek: d9s9u4l-4f1b4d9f-5a15-4fa1-af29-34811c0e...ExjoIolZ1U]](https://images-wixmp-ed30a86b8c4ca887773594c2.wixmp.com/f/d3a5a08b-4878-48af-b76b-8aff5871fc75/d9s9u4l-4f1b4d9f-5a15-4fa1-af29-34811c0eef46.gif?token=eyJ0eXAiOiJKV1QiLCJhbGciOiJIUzI1NiJ9.eyJzdWIiOiJ1cm46YXBwOjdlMGQxODg5ODIyNjQzNzNhNWYwZDQxNWVhMGQyNmUwIiwiaXNzIjoidXJuOmFwcDo3ZTBkMTg4OTgyMjY0MzczYTVmMGQ0MTVlYTBkMjZlMCIsIm9iaiI6W1t7InBhdGgiOiJcL2ZcL2QzYTVhMDhiLTQ4NzgtNDhhZi1iNzZiLThhZmY1ODcxZmM3NVwvZDlzOXU0bC00ZjFiNGQ5Zi01YTE1LTRmYTEtYWYyOS0zNDgxMWMwZWVmNDYuZ2lmIn1dXSwiYXVkIjpbInVybjpzZXJ2aWNlOmZpbGUuZG93bmxvYWQiXX0.Syd1m-SEL356nL07c9d8hJ6fFEL-KWknOExjoIolZ1U)
.....................................................but you know, you know I'll see you again
..................you know, you know I'll see you again
my heart’s on Mars, kinda hard to see..................
![[Obrazek: d9s9u4l-4f1b4d9f-5a15-4fa1-af29-34811c0e...ExjoIolZ1U]](https://images-wixmp-ed30a86b8c4ca887773594c2.wixmp.com/f/d3a5a08b-4878-48af-b76b-8aff5871fc75/d9s9u4l-4f1b4d9f-5a15-4fa1-af29-34811c0eef46.gif?token=eyJ0eXAiOiJKV1QiLCJhbGciOiJIUzI1NiJ9.eyJzdWIiOiJ1cm46YXBwOjdlMGQxODg5ODIyNjQzNzNhNWYwZDQxNWVhMGQyNmUwIiwiaXNzIjoidXJuOmFwcDo3ZTBkMTg4OTgyMjY0MzczYTVmMGQ0MTVlYTBkMjZlMCIsIm9iaiI6W1t7InBhdGgiOiJcL2ZcL2QzYTVhMDhiLTQ4NzgtNDhhZi1iNzZiLThhZmY1ODcxZmM3NVwvZDlzOXU0bC00ZjFiNGQ5Zi01YTE1LTRmYTEtYWYyOS0zNDgxMWMwZWVmNDYuZ2lmIn1dXSwiYXVkIjpbInVybjpzZXJ2aWNlOmZpbGUuZG93bmxvYWQiXX0.Syd1m-SEL356nL07c9d8hJ6fFEL-KWknOExjoIolZ1U)
.....................................................but you know, you know I'll see you again
..................you know, you know I'll see you again
11
Siła
S
11
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W