28.12.2019 13:15
A Śliwkowa Pestka wcale się tak sprytnie nie ukryła! Po prostu ustawiła pod wiatr i biedny Srocza Łapa nie mógł jej niestety wyczuć, a nijaka paleta otoczenia pozwoliła czarno-białej na wtopienie się w szaro-bure tło. Chociaż tyle przydatnego z tej pory, kiedy jeszcze biały puch nie zalegał na terenach i nie przyprawiał czarno-futrych łowców o migreny z powodu braku możliwości ukrycia się przed zwierzyną. Wyszła jednak i ustała przed oczekującym jej osoby terminatorem w momencie, jak usłyszała jego wołanie. Przyjrzała się upolowanym piszczką i uśmiechnęła się szczerze z zadowoleniem.
xx— Już? Tak szybko? — miauknęła z rozbawieniem po czym skinęła delikatnie łebkiem i uniosła ogon. Terminator upolował wróbla i mysz, co oznaczało, że przećwiczył dwie metody polowania! Zostało więc wytropienie jakiegoś królika i...Omówienie polowania na ryby bez praktyki. Czarno-biała kocica odchrząknęła cicho i mruknęła. — Bardzo ładnie jak na swój pierwszy raz. Dobrze się spisałeś Srocza Łapo. Później zapolujemy jeszcze raz, teraz ukryj piszczki i idziemy dalej. To nie koniec naszego spaceru, przecież ledwie doszliśmy do Czterech Dębów! — a w planach kocicy była jeszcze granica z Klanem Wichru oraz próba przeprawienia się przez Grzmiącą Rzekę przy Grząskiej Ziemi. Koryto jest tam stosunkowo płytkie i bardzo sprawnie da się je przekroczyć. Kiedy syn Lisiego Ogona wykonał polecenie, jego mistrzyni ruszyła żwawym krokiem w kierunku Czterech Dębów. Zatrzymała się przy Bażancich Gniazdach i zarządziła chwilowy postój chcąc nieco opowiedzieć o tym miejscu, które znała właściwie na pamięć. Kiedyś przychodziła tu naprawdę często i...Szczerze powiedziawszy, znała tu chyba najmniejszy kamień!
xx— Jesteśmy teraz przy granicy z Czterema Dębami. Środkiem łączącym wszystkie tereny czterech klanów, Srocza Łapo. Od tego właśnie wzięła się nazwa tego miejsca, a nie od...no, czterech dębów. W rzeczywistości rośnie tam jeden, wielki i stary. Jest to ziemia niczyja, każdy kot może tu przebywać nie ważne z jakiego klanu pochodzi. Niegdyś służyło do zgromadzeń, ale...Teraz już ich nie zwołują. — wyjaśniła w miarę krótko i zerknęła kątem oka na terminatora a po uderzeniu serca nieco odwracając łepek w jego kierunku łepek. — Jest to również miejsce, które pozwala nam dotrzeć do Klanu Cienia, z którym nie mamy bezpośredniej granicy. Powiesz mi najważniejsze koty z tego klanu?
xx— Już? Tak szybko? — miauknęła z rozbawieniem po czym skinęła delikatnie łebkiem i uniosła ogon. Terminator upolował wróbla i mysz, co oznaczało, że przećwiczył dwie metody polowania! Zostało więc wytropienie jakiegoś królika i...Omówienie polowania na ryby bez praktyki. Czarno-biała kocica odchrząknęła cicho i mruknęła. — Bardzo ładnie jak na swój pierwszy raz. Dobrze się spisałeś Srocza Łapo. Później zapolujemy jeszcze raz, teraz ukryj piszczki i idziemy dalej. To nie koniec naszego spaceru, przecież ledwie doszliśmy do Czterech Dębów! — a w planach kocicy była jeszcze granica z Klanem Wichru oraz próba przeprawienia się przez Grzmiącą Rzekę przy Grząskiej Ziemi. Koryto jest tam stosunkowo płytkie i bardzo sprawnie da się je przekroczyć. Kiedy syn Lisiego Ogona wykonał polecenie, jego mistrzyni ruszyła żwawym krokiem w kierunku Czterech Dębów. Zatrzymała się przy Bażancich Gniazdach i zarządziła chwilowy postój chcąc nieco opowiedzieć o tym miejscu, które znała właściwie na pamięć. Kiedyś przychodziła tu naprawdę często i...Szczerze powiedziawszy, znała tu chyba najmniejszy kamień!
xx— Jesteśmy teraz przy granicy z Czterema Dębami. Środkiem łączącym wszystkie tereny czterech klanów, Srocza Łapo. Od tego właśnie wzięła się nazwa tego miejsca, a nie od...no, czterech dębów. W rzeczywistości rośnie tam jeden, wielki i stary. Jest to ziemia niczyja, każdy kot może tu przebywać nie ważne z jakiego klanu pochodzi. Niegdyś służyło do zgromadzeń, ale...Teraz już ich nie zwołują. — wyjaśniła w miarę krótko i zerknęła kątem oka na terminatora a po uderzeniu serca nieco odwracając łepek w jego kierunku łepek. — Jest to również miejsce, które pozwala nam dotrzeć do Klanu Cienia, z którym nie mamy bezpośredniej granicy. Powiesz mi najważniejsze koty z tego klanu?
.................
...................
.............................tak tęsknię za twoim spojrzeniem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim dotykiem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
......................................................... ll
.............................tak tęsknię za twoją czułością, tą wymyśloną, a której nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim głosem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.........................................l l l
...................
.............................tak tęsknię za twoim spojrzeniem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim dotykiem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
......................................................... ll
.............................tak tęsknię za twoją czułością, tą wymyśloną, a której nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim głosem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.........................................l l l
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W