#95
⠀⠀⠀Przeszłyby ją zimne dreszcze oraz mdłości, gdyby tylko do jej niewieścich uszu doszły tak obrzydliwe treści, lecz na szczęście na to się nie zapowiadało. Na szczęście, bądź miejmy nadzieję. Wzięła głęboki wdech i wypuściła go głośno z płuc, odsuwając się od Wietrznego Wąsa o kilka kroków, czym zrobiła sobie po prostu komfortową przestrzeń, która nie powinna być naruszana przez byle kogo, a już na pewno bez jej zgody. Byli na patrolu, a nie, tfu, schadzce - i lepiej żeby syn Ślimaczej Muszli o tym pamiętał.
⠀ - Skąd wiesz, że już go nie znam? - Zapytała obojętnie, nie patrząc nawet w stronę rudego wojownika, który nie był alfą i omegą i nie miał prawa wiedzieć o wszystkim. Zimno mogła mieć dawno za sobą kwestię przemarszu po granicach i zapoznawania się z zapachami sąsiadów.
⠀ - Niech będzie, patrol to patrol - odpowiedziała bez zbędnej ekscytacji - aczkolwiek nie mam zamiaru spędzać na nim większej ilości czasu, niż jest to konieczne. - Delikatnie zasugerowała, że opcja wspólnego nocowania pod Czterema Dębami jej nie odpowiadała. Nie brzmiało to zachęcająco, więcej, brzmiało to wręcz podejrzanie, a córka Kwiatowej Przełęczy nie zaliczała się do pustych i naiwnych trzpiotek, które przyklaskiwały każdemu głupiemu pomysłowi, a już na pewno nie takiemu, który zakładał przebywanie po zmierzchu nie tylko poza obozem, ale także poza terenami Klanu Rzeki. Zapamiętać - Wietrzny Wąs nagabuje terminatorów do dziwnych i niebezpiecznych pomysłów.
⠀⠀⠀Trzepnęła ogonem, zatrzymując się przy Kolczastym Bzie, po czym zwietrzyła zapachy, gdy tylko została o nie zapytana.
⠀- Gorzki zapach od strony ziem niczyich. Zwietrzały. Jakiś czas temu był tam drapieżnik. - Wydedukowała mechanicznie, po czym nie traciła zbędnych uderzeń serca i ruszyła dalej, nie czekając na wojownika.
[Obrazek: m9ny7ej.png]
LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 5 / 100
17
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W