#25
xx— Jak to co? Zakopiemy ją tu. — miauknęła pewnie i zerknęła na zmierzwioną sierść na szyi kotki. Właściwie część czarnego futra była dziwnie wklęsła? Tak, jakby długo noszona obroża pozostawiła po sobie ślad nawet w momencie, kiedy już jej na terminatorce nie było. Dziwaczne. Koniuszek jej przykrótkiego ogona delikatnie drgnął, jednak szybko odwróciła spojrzenie od szyi Pająk, chociaż...ta była na wprost jej pyszczka! No..prawie! W każdym razie na pewno widziała to wszystko bardzo wyraźnie. Pochwyciła rozerwaną obrożę, czując satysfakcje na języku, po czym sprawnie i głęboki zakopała pamiątkę po przeszłości. Po dawnym życiu od którego czarna córka przywódczyni powinna się oderwać. Kiedy już ta dziwna ozdoba zniknęła pod piachem, czarno-biała kontrolnie ją jeszcze poklepała i westchnęła spoglądając na pyszczek terminatorki z widoczną ulgą. Jeden z problemów został zażegnany i...Mogły wrócić do dalszej części treningu! W prawdzie wojowniczka chciała przeprowadzić krótkie wprowadzenie do kodeksu, ale stwierdziła, że...Może po tym chwilowym oderwaniu od obowiązków, lepszym wyborem będzie teoria z praktyką polowania. O, no i oczywiście dalsze zwiedzanie granic, które były naprawdę ważnym elementem ich treningu. Pająk musiała wiedzieć gdzie i po czym może się poruszać. Po chwili dała znak ogonem i ruszyły Łęgami w kierunku Kretowiska, gdzie Owocówka planowała kolejny postój. Z każdym krokiem, który oddalał dwie kotki od miejsca zdarzenia i rozerwania obroży, Głogówna czuła narastającą ulgę. Chyba przyszło jej to bardziej przeżywać niżeli czarnej kocicy! Trzepnęła lekko uchem po czym odchrząknęła delikatnie, chcąc zacząć nowy temat.
xx— D-dobra, wróćmy teraz do treningu, dobrze? Powiem ci dalsze punkty Kodeksu Wojownika. Daj mi znać, czy jakiś powtórzyć, oraz czy mówić dalej. — miauknęła, odczekała chwile i tak jak obiecała zaczęła. — "Terminatorom nie wolno jeść bez pozwolenia, dopóki nie zapolują, by nakarmić starszyznę." następny brzmi: "Zwierzyna zabijana jest tylko po to, by się nią pożywić. Podziękuj Gwiezdnemu Klanowi za jej życie." oraz kolejny: "Kocię musi mieć przynajmniej sześć księżyców, by zostać terminatorem.". — mruknęła płynnie, wykutą na pamięć formułkę poznaną od Kos. Pamiętała, jak w nocy mamrotała pod nosem owe słowa tak długo, że wkuła je sobie na pamięć. Szybkim krokiem znalazły się na Kretowisku i...Śliwka zapomniała o planowanym postoju na polowanie i parła spacerkiem dalej w stronę Torfowego Rojstu z zamiarem przekroczenia tam rzeki w jej wąskim korycie. W spokoju i cierpliwie oczekiwała odpowiedzi, bądź możliwych pytań kocicy. Od czegoś tu jest, nie?
.................€€
...................€
.............................tak tęsknię za twoim spojrzeniem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim dotykiem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było


.........................................................€€ €€ €€ €€ ll

.............................tak tęsknię za twoją czułością, tą wymyśloną, a której nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim głosem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było

.........................................l l l
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W