20.01.2020 23:11
xx— Jak to co? Zakopiemy ją tu. — miauknęła pewnie i zerknęła na zmierzwioną sierść na szyi kotki. Właściwie część czarnego futra była dziwnie wklęsła? Tak, jakby długo noszona obroża pozostawiła po sobie ślad nawet w momencie, kiedy już jej na terminatorce nie było. Dziwaczne. Koniuszek jej przykrótkiego ogona delikatnie drgnął, jednak szybko odwróciła spojrzenie od szyi Pająk, chociaż...ta była na wprost jej pyszczka! No..prawie! W każdym razie na pewno widziała to wszystko bardzo wyraźnie. Pochwyciła rozerwaną obrożę, czując satysfakcje na języku, po czym sprawnie i głęboki zakopała pamiątkę po przeszłości. Po dawnym życiu od którego czarna córka przywódczyni powinna się oderwać. Kiedy już ta dziwna ozdoba zniknęła pod piachem, czarno-biała kontrolnie ją jeszcze poklepała i westchnęła spoglądając na pyszczek terminatorki z widoczną ulgą. Jeden z problemów został zażegnany i...Mogły wrócić do dalszej części treningu! W prawdzie wojowniczka chciała przeprowadzić krótkie wprowadzenie do kodeksu, ale stwierdziła, że...Może po tym chwilowym oderwaniu od obowiązków, lepszym wyborem będzie teoria z praktyką polowania. O, no i oczywiście dalsze zwiedzanie granic, które były naprawdę ważnym elementem ich treningu. Pająk musiała wiedzieć gdzie i po czym może się poruszać. Po chwili dała znak ogonem i ruszyły Łęgami w kierunku Kretowiska, gdzie Owocówka planowała kolejny postój. Z każdym krokiem, który oddalał dwie kotki od miejsca zdarzenia i rozerwania obroży, Głogówna czuła narastającą ulgę. Chyba przyszło jej to bardziej przeżywać niżeli czarnej kocicy! Trzepnęła lekko uchem po czym odchrząknęła delikatnie, chcąc zacząć nowy temat.
xx— D-dobra, wróćmy teraz do treningu, dobrze? Powiem ci dalsze punkty Kodeksu Wojownika. Daj mi znać, czy jakiś powtórzyć, oraz czy mówić dalej. — miauknęła, odczekała chwile i tak jak obiecała zaczęła. — "Terminatorom nie wolno jeść bez pozwolenia, dopóki nie zapolują, by nakarmić starszyznę." następny brzmi: "Zwierzyna zabijana jest tylko po to, by się nią pożywić. Podziękuj Gwiezdnemu Klanowi za jej życie." oraz kolejny: "Kocię musi mieć przynajmniej sześć księżyców, by zostać terminatorem.". — mruknęła płynnie, wykutą na pamięć formułkę poznaną od Kos. Pamiętała, jak w nocy mamrotała pod nosem owe słowa tak długo, że wkuła je sobie na pamięć. Szybkim krokiem znalazły się na Kretowisku i...Śliwka zapomniała o planowanym postoju na polowanie i parła spacerkiem dalej w stronę Torfowego Rojstu z zamiarem przekroczenia tam rzeki w jej wąskim korycie. W spokoju i cierpliwie oczekiwała odpowiedzi, bądź możliwych pytań kocicy. Od czegoś tu jest, nie?
xx— D-dobra, wróćmy teraz do treningu, dobrze? Powiem ci dalsze punkty Kodeksu Wojownika. Daj mi znać, czy jakiś powtórzyć, oraz czy mówić dalej. — miauknęła, odczekała chwile i tak jak obiecała zaczęła. — "Terminatorom nie wolno jeść bez pozwolenia, dopóki nie zapolują, by nakarmić starszyznę." następny brzmi: "Zwierzyna zabijana jest tylko po to, by się nią pożywić. Podziękuj Gwiezdnemu Klanowi za jej życie." oraz kolejny: "Kocię musi mieć przynajmniej sześć księżyców, by zostać terminatorem.". — mruknęła płynnie, wykutą na pamięć formułkę poznaną od Kos. Pamiętała, jak w nocy mamrotała pod nosem owe słowa tak długo, że wkuła je sobie na pamięć. Szybkim krokiem znalazły się na Kretowisku i...Śliwka zapomniała o planowanym postoju na polowanie i parła spacerkiem dalej w stronę Torfowego Rojstu z zamiarem przekroczenia tam rzeki w jej wąskim korycie. W spokoju i cierpliwie oczekiwała odpowiedzi, bądź możliwych pytań kocicy. Od czegoś tu jest, nie?
.................
...................
.............................tak tęsknię za twoim spojrzeniem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim dotykiem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
......................................................... ll
.............................tak tęsknię za twoją czułością, tą wymyśloną, a której nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim głosem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.........................................l l l
...................
.............................tak tęsknię za twoim spojrzeniem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim dotykiem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
......................................................... ll
.............................tak tęsknię za twoją czułością, tą wymyśloną, a której nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim głosem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.........................................l l l
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W