31.01.2020 20:05
Kiedy tylko Śliwkowa Pestka usłyszała od Księżycowego Pyłu, że Srocza Łapa czuje się już lepiej i niedługo będzie mógł ponownie wznowić trening, okropnie się ucieszyła! Okropnie się o niego zamartwiała kiedy zachorował i gdzieś podświadomie się o to oskarżała. W końcu sama na ich ostatnim treningu do najzdrowszych nie należała, a później okazało się, że miała ten...Biały katar! Na cale szczęście udało jej się wyzdrowieć a Sroczą Łapę odwiedzała kiedy tylko mogła. Przynosiła mu jedzenie, wymieniała ploteczkami i standardowo podpytywała o jego samopoczucie. Rozmawiała również Lśniącym Futerkiem o postępach jej syna w nauce. Musiała przyznać, że kocurek uczył się bardzo szybko i dokładnie, co przecież było jak najbardziej dobrym znakiem! W każdym razie, kiedy już od samej medyczki usłyszała, że kocurek niedługo będzie już kompletnie zdrowy, odświeżyła sobie co też już przerobili i co im zostało. Kiedy nadszedł ten dzień z zaskoczeniem zauważyła, że syn Lisiego Ogona zjawił się przed wyjściem z obozu jako pierwszy! Uśmiechnęła się ciepło i podtruchtała w kierunku swojego pierwszego terminatora z radosnym uśmiechem na krągłym pyszczku.
xx— Srocza Łapo! — miauknęła pogodnie i dotknęła nosem czoła kocurka w przyjaznym geście, po czym nieznacznie się speszyła i zaśmiała pod nosem, robiąc krok do tyłu. — Strasznie s-się cieszę, że już wyzdrowiałeś i możemy wznowić trening. — taka była prawda. Pomimo tego, że podczas choroby swojego pierwszego przydzielonego terminatora, kotka miała więcej czasu aby pomóc nieco Pajęczej Łapie w wejściu w klanowe życie, to odczuwała brak Kapustki. Można powiedzieć, że się po prostu już do niego przyzwyczaiła i przywiązała, naprawdę martwiąc się jego stanem zdrowia! Po krótkim przywitaniu, uniosła ogon do góry i dała znak, że wychodzą. Przeszła przez wyjście z obozu i spokojnym krokiem skierowała się na Koci Grzbiet.
xx— Dzisiaj chciałabym zacząć z tobą Kodeks Wojownika. Znasz jakieś jego punkty? — uniosła pogodnie brew i w ciszy oczekiwała odpowiedzi od kocurka, cały czas delikatnie się uśmiechając. Dobrze było wrócić do tego treningu! Czerwona Gwiazda naprawdę postarała się w przydziale. Śliwka nie miała na co narzekać!
xx— Srocza Łapo! — miauknęła pogodnie i dotknęła nosem czoła kocurka w przyjaznym geście, po czym nieznacznie się speszyła i zaśmiała pod nosem, robiąc krok do tyłu. — Strasznie s-się cieszę, że już wyzdrowiałeś i możemy wznowić trening. — taka była prawda. Pomimo tego, że podczas choroby swojego pierwszego przydzielonego terminatora, kotka miała więcej czasu aby pomóc nieco Pajęczej Łapie w wejściu w klanowe życie, to odczuwała brak Kapustki. Można powiedzieć, że się po prostu już do niego przyzwyczaiła i przywiązała, naprawdę martwiąc się jego stanem zdrowia! Po krótkim przywitaniu, uniosła ogon do góry i dała znak, że wychodzą. Przeszła przez wyjście z obozu i spokojnym krokiem skierowała się na Koci Grzbiet.
xx— Dzisiaj chciałabym zacząć z tobą Kodeks Wojownika. Znasz jakieś jego punkty? — uniosła pogodnie brew i w ciszy oczekiwała odpowiedzi od kocurka, cały czas delikatnie się uśmiechając. Dobrze było wrócić do tego treningu! Czerwona Gwiazda naprawdę postarała się w przydziale. Śliwka nie miała na co narzekać!
.................
...................
.............................tak tęsknię za twoim spojrzeniem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim dotykiem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
......................................................... ll
.............................tak tęsknię za twoją czułością, tą wymyśloną, a której nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim głosem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.........................................l l l
...................
.............................tak tęsknię za twoim spojrzeniem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim dotykiem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
......................................................... ll
.............................tak tęsknię za twoją czułością, tą wymyśloną, a której nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim głosem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.........................................l l l
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W