#7
- Ryzykowne, ale jeśli ma się w tym wprawę... nauczę cię tego, ale dopiero wtedy, gdy będziesz już potrafiła dobrze pływać. A do tego potrzebujemy cieplejszego i słonecznego dnia, żeby się nie przeziębić - uspokoiła terminatorkę z delikatnym uśmiechem. Planowała nauczyć Wapienko wszystkiego. Każdej jednej rzeczy, którą sama potrafiła i tyle tego było, że nie wiedziała w co łapy wsadzić. Dobrze, że miały dużo czasu i nigdzie im się nie spieszyło. Świetlikowy Zagajnik nie chciała kończyć tego treningu jak najszybciej, byleby wszystko odklepać i wypluć kolejnego miernego terminatora. Nie, absolutnie. Miała zamiar poświęcić tyle czasu ile będzie trzeba, by zrobić z Wapiennej Łapy kogoś naprawdę sensownego. Po pierwsze jej córka miała potencjał. Po drugie była naprawdę dobrym sojusznikiem, a o sojuszników się dba.
- Nie do końca. Bobry są duże i silne, i chociaż nie są drapieżnikami stanowią duże zagrożenie nawet dla doskonałego wojownika. Mają brązowe futro i całkiem płaskie, szerokie i szare ogony. Z tego co wiem nie mieszkają przy bobrowej tamie. Z jakiegoś powodu zmieniły miejsce zamieszkania, ale ich dzieło służy nam wszystkich do dzisiaj - odpowiedziała tym razem bez uśmiechu, a z większą powagą, żeby nie było wątpliwości, iż z bobrami nie ma żartów. Dymna na pewno odczyta ten sygnał i zapamięta, a to ustrzeże ją przed zrobieniem czegoś głupiego w przyszłości, miejmy nadzieję. Świetlikowy Zagajnik wolała nie usłyszeć któregoś ponurego dnia, że jej córka zginęła nawet nie z pazura, bo bobry ich nie miały, ale z płaskiego ogona jakiegoś drewnojada.
- Doskonale, moja droga. Dobrze kombinujesz! Nos, uszy, brzuch, oczy. Ponadto łapy, pachwiny, ogon oraz gardło. Ogon też jest ewentualnością. A czy wiesz dlaczego? - podpytywała dalej. Wojowniczka zwolniła kroku, ponieważ nieuchronnie zbliżały się do pierwszej z granic, jednakże nie chciała porzucać napoczętego tematu.
[Obrazek: 3Czq5DW.png]
LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
17
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W