#13
Serce koteczki rosło na widok tego entuzjazmu i zachwytu, który łatwo dało się wyczytać z białego kocurka. Ona sama również bardzo się ekscytowała pierwszym opuszczeniem obozu, ale i stresowała. Chociaż...obecność stresu w jej życiu nie była niczym dziwnym. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że Śliwka się z nim urodziła. Towarzyszył jej wszędzie i przy każdej okazji. Czy to trening, czy to rozmowa z kimś nowym przeciwnej płci. Wszystko dostarczało koteczce niepotrzebną porcje stresu i pomimo, że odkąd nauczyła się poprawnie wysławiać nieco się zmniejszył; to nadal były sytuacje w których stres ją wręcz pożerał! Kłótnie, krzyki, zarzuty, niewygodne pytania...To wszystko wbijało Głogówne w ziemię. Owszem! Czasem ten stres przyjemnie mieszał się z adrenaliną i dodawał Owocówce skrzydeł, jednak zazwyczaj je podcinał i mocno uderzał nią o ziemię. Nic...przyjemnego.
Dlatego też cieszyła się, że Jajo jak najbardziej ekscytuje się wyjściem z obozu i spokojnym spacerkiem do Bobrowej Tamy a od niej - poznaniem pierwszych granic! Zastanawiała się chwile, czy o iść na Granice z Gromem i Wichrem, czy może zacząć od czegoś łagodniejszego i nie zmuszać młodzika do pływania w drodze powrotnej? Chęć opieki wygrała! Będą szli wzdłuż granicy z Ziemiami Niczyimi jak już dotrą do Bobrowej Tamy. Kiedy to terminator podłapał jej słowa o Miejscu Gdzie Brak Gwiazd, skierowała w jego stronę spojrzenie i poruszyła uszami. Czy znała takie koty? Oj znała. I to aż dwa! Westchnęła cicho i poruszyła niepewnie ogonem, nie wiedząc, czy powinna o tym mówić tak młodemu kocurkowi.
xx— Znam. — odparła i wbiła spojrzenie przed siebie, a sierść na jej karku lekko się uniosła, po chwili opadając a na jej pyszczku malował się smutek i zawód. — Była w klanie kiedyś kotka, która przyłożyła łapę do śmierci mojej siostry. Jednak...zamiast odpowiedzieć za swój czyn wolała tchórzliwie uciec. Za to co zrobiła, należy jej się bez dwóch zdań trafienie do tego miejsca. Jednak... — i tu też złapały ją wątpliwości. Czy życząc jej takiego losu, przypadkiem nie równa się wraz z nią? Otrząsnęła się i pośpiesznie dodała.
xx— Współczuje jej. M-musiała się bardzo zagubić aby dopuścić do tak...okropnej rzeczy. — temat tej sprawy był dla Śliwki dalej świeżą raną a pozwalała sobie na rozdrapywanie jej i powiększanie. Głupia! — M-może zmieńmy temat co? Wiesz coś o Kodeksie Wojownika? Musimy o czymś porozmawiać nim dojdziemy do Bobrowej Tamy!
.................€€
...................€
.............................tak tęsknię za twoim spojrzeniem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim dotykiem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było


.........................................................€€ €€ €€ €€ ll

.............................tak tęsknię za twoją czułością, tą wymyśloną, a której nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim głosem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było

.........................................l l l
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W