#52
- Dobry jesteś, nawet Ci wąs nie drgnął - skomplementował jeszcze kocura, zbierając zbłąkaną łzę koniuszkiem podsuniętego pod turkusowe oko, schwyconego w łapki ogona. I tyle było z ich spoufalania. Zdjęty żalem, że taka piękna chwila dobiegła końca Kałużowa Łapa obrócił się na brzuch i posłusznie stanął na tyczkowate nogi. Ponownie ruszyli, otoczeni ciszą jedynie na moment potrzebny synowi Ognistopręgiej do stuprocentowego ogarnięcia się i zebrania myśli. - To może mi pokażesz jak walczyć, co Ty na to? - zaproponował miło, sprężyście krocząc obok Bursztynowego Wschodu. Miał już swoje księżyce, a taka walka wydawała się naprawdę elementarna do przetrwania. Chciał mieć szanse w starciu z drapieżnikami i liczył na to, że Mistrz mu ją nareszcie da. Zupełnie odrębną kwestię stanowiło to, czy przyzwyczajony do wygody i bezpieczeństwa Kałuża potrafił w ogóle zbudzić w sobie ducha walki, stać się dziki, groźny, krwiożerczy...
<table><tr><td>[Obrazek: BSznWcn.png]</td> <td>
___________________ _ __ _ ____

Co mogę zrobić to żyć do utraty tchu!
Zawrócić zdążę wiem
Zaskoczę światłem zmierzch
Gdzieś na końcu świata odnajdę się
Chyba chciałbym już tam być

¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯ ¯¯ ¯¯¯¯ ¯¯
</td></tr></table>
LVL 3 175 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W