10.03.2020 20:10
I co, łyso Ci, Zarośnięta?
Pewnie myślała, że jest pierwszym lepszym rybim mózgiem, który się wyłoży na, jak sama to podkreślała, podstawach, a tu figa. Gorycz zareagowała na przytaknięcie Świetlikowego Zagajnika krzywym, nieprzyjemnym uśmieszkiem, tak rzadkim co śnieg w Porze Zielonych Liści. Pierwszy raz podczas ich spotkania poczuła coś na kształt zadowolenia, bynajmniej ufundowanego w poprawnej odpowiedzi. Bardziej brało się to stąd, że wywinęła numer Mistrzyni, przez cały jej wykład manifestując całą sobą znudzenie, zaspanie i ogólną niechęć, a jednak łapiąc wszystko w lot i to udowadniając, gdy ta już pewnie miała w pogotowiu ochrzan dla swojej terminatorki.
Zamknęła na moment oczy i skinęła głową, godząc się na atak jeszcze z tym quasi zadowolonym grymasem trzymającym się rdzawego liczka. Dopiero po ponownym otwarciu ślipek wygasiła chochlikowaty wyraz mordki, spoglądając prowokująco na Świetlikowy Zagajnik. Może by tak ona się ruszyła jako pierwsza? Przydałoby jej się trochę zrzucić, a wkrótce jeszcze bardziej...
Goryczka jednak nie zaproponowała tego, o czym pomyślała i drobnymi kroczkami odeszła od swojej Mistrzyni. Zaczęła wokół niej krążyć jak głodny sęp, licząc na to, że tym oto sposobem chociaż trochę uśpi czujność tamtej, stworzywszy tym samym dla siebie dogodną szansę do ataku. Faktycznie miała zadatki na szybką i zwinną, lecz jakby nie patrzeć aktualnie była nowicjuszką potrzebującą praktyki. Postarała się jednak z zaskoczenia błyskawicznie podbiec z boku do Zagajnika, uciec z racji swoich gabarytów pod jej brzuch, a następnie pacnąć weń pazura..., znaczy się łapkami i powtarzać manewr do skutku, aby pogłębić rzekome rany. Skrótowo: boksowała ją od dołu.
Pewnie myślała, że jest pierwszym lepszym rybim mózgiem, który się wyłoży na, jak sama to podkreślała, podstawach, a tu figa. Gorycz zareagowała na przytaknięcie Świetlikowego Zagajnika krzywym, nieprzyjemnym uśmieszkiem, tak rzadkim co śnieg w Porze Zielonych Liści. Pierwszy raz podczas ich spotkania poczuła coś na kształt zadowolenia, bynajmniej ufundowanego w poprawnej odpowiedzi. Bardziej brało się to stąd, że wywinęła numer Mistrzyni, przez cały jej wykład manifestując całą sobą znudzenie, zaspanie i ogólną niechęć, a jednak łapiąc wszystko w lot i to udowadniając, gdy ta już pewnie miała w pogotowiu ochrzan dla swojej terminatorki.
Zamknęła na moment oczy i skinęła głową, godząc się na atak jeszcze z tym quasi zadowolonym grymasem trzymającym się rdzawego liczka. Dopiero po ponownym otwarciu ślipek wygasiła chochlikowaty wyraz mordki, spoglądając prowokująco na Świetlikowy Zagajnik. Może by tak ona się ruszyła jako pierwsza? Przydałoby jej się trochę zrzucić, a wkrótce jeszcze bardziej...
Goryczka jednak nie zaproponowała tego, o czym pomyślała i drobnymi kroczkami odeszła od swojej Mistrzyni. Zaczęła wokół niej krążyć jak głodny sęp, licząc na to, że tym oto sposobem chociaż trochę uśpi czujność tamtej, stworzywszy tym samym dla siebie dogodną szansę do ataku. Faktycznie miała zadatki na szybką i zwinną, lecz jakby nie patrzeć aktualnie była nowicjuszką potrzebującą praktyki. Postarała się jednak z zaskoczenia błyskawicznie podbiec z boku do Zagajnika, uciec z racji swoich gabarytów pod jej brzuch, a następnie pacnąć weń pazura..., znaczy się łapkami i powtarzać manewr do skutku, aby pogłębić rzekome rany. Skrótowo: boksowała ją od dołu.
✺ ✺ ✺ ✺
myślisz, że mnie znasz
że ze mnie już jest mokry ślad
że na pamięci płodny pająk siadł
licho złego nie bierze
nici mam w złej wierze
![[Obrazek: 7BjK8CK.png]](https://i.imgur.com/7BjK8CK.png)
a ty
zaraz się poplujesz
myślisz, że mnie znasz
że ze mnie już jest mokry ślad
że na pamięci płodny pająk siadł
licho złego nie bierze
nici mam w złej wierze
![[Obrazek: 7BjK8CK.png]](https://i.imgur.com/7BjK8CK.png)
a ty
zaraz się poplujesz
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W