Logo Artemidy
Trening Rudej Łapy
#46
Spuścił wzrok na łapy, siadając przed rudą wojowniczką praktycznie ze łzami w oczach. Poczuł, jak jego łapy zaczynają drgać ze strachu, podczas gdy sam nie mógł spojrzeć ponownie na swoją mistrzynię. -Sz-z-zto-tor-tor-rm-m mó-ówił... ż-że-że... a-ata-ak-ko-kow-wali na-nasz-ze ter-re-reny...- Głos kremusa drgał mocniej niż zwykle. Przymknął ślepia, jakby zaraz miała go zaatakować. -N-nie mo-og-gł-łem te-ego... o-o-od-d ta-ta-ak.... z-zign-gnor-r-row-wa-wać...- Szkarłatny Zachód prawdopodobnie nie będzie w stanie zrozumieć tego jego jąkania... jednak nie potrafił tego opanować. -J-ja... pr-rz-ze-epra-raszam... n-nie chci-iałem, ab-by tak wy-wyszło...
[Obrazek: z4bZUvV.png?width=630&height=630]
LVL 2 80 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
6
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#47
Kocica w trakcie wyjaśnień do swojej miny dodała także zdziwienie, spowodowane tak bardzo emocjonalną reakcją Rudej Łapy. Wiedziała, że się przejmie, ale nie spodziewała się łez. Jego pogłębione jąkanie było jednak wytłumaczalne, gdyż stres oczywiście zawyża takie rzeczy... nieszczęśliwie. Gdy ten kończył swoją wypowiedź, Szkarłatna podeszła do niego bliżej i opatuliła swoim ogonem usiadłszy. Nie chciała być na niego zła i nie umiała, więc wolała jakoś to po prostu załagodzić. - Nie jesteś jedynym, który nie słucha się wszystkich zasad. - Spróbowała w sposób, który dla niej był najprawdopodobniejszy do uspokojenia go i naprawienia sytuacji. Choć to on powinien się postarać, ale ona nie mogła zrzucić wszystkiego na niego. Nie ze swoją moralnością i sercem. - Kiedyś też zostałam przyłapana przez Czerwoną Gwiazdę, bo poszłam całkowicie sama na granice z ziemiami niczyimi i tam chciałam uczyć się polować z jakąś nieznaną mi kotką. Ja też nie mogłam wtedy tego zrobić, bo mi zakazano i nie umiałam za wiele, a i tak poszłam. Wiem jak to jest chcieć się wyrwać, a gdy ma się jakiś ważny powód... tym bardziej rozumiem. - Patrzyła na niego z góry, bo była większa, ze swoim ciepłym wyrazem pyska. Choć nadal był on dość smutny.
LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W
#48
Delikatnie się odsunął, słysząc jak ta mówi o granicach. O tym, że ona sama kiedyś wyszła na granice, spotykając tam nieznajomą kotkę. Cóż... co do granic... -N-no t-to-o i t-tak ni-ie jes-st le-lepiej w mo-oim przy-przypad-dku- Pisnął zmartwiony. -S-szkarł-łatny Zach-chodzie... pa-amięta-am... ż-że w kod-d-deksie jes-st mo-mowa... o przy-pr-rzyjaźn-niach mię-ędzyklanowych...- Zaczął, nie mogąc przez dłuższą chwilę nic z siebie wydusić. Z tego tematu reakcja jego mistrzyni jeszcze bardziej go stresowała. -No-o... i jeś-eśli to cho-chodzi....- Przełknął mocniej ślinę, podczas gdy spoglądał na rudą wojowniczkę. Będzie zła. Oj będzie. Nie mógł na tą chwilę nic powiedzieć, a jedynie trzymał spłaszczone uszy, bo wiedział, że skoro zaczął ten temat, to musi również go zakończyć. Ale... Szkarłatny Zachód chyba już się domyśla, o co mu chodzi.
[Obrazek: z4bZUvV.png?width=630&height=630]
LVL 2 80 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
6
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#49
Nie przywykł do spóźniania się na treningi, a więc i dzisiejszego dnia przybył punktualnie. Jakimś cudem udało mu się już pogodzić z prawdą, że jego pierwsza Mistrzyni, Szkarłatny Zachód, nie będzie prowadziła już jego treningów, a Zastępczyni - Ćmi Zmierzch.
Tak więc przyszedł na miejsce punktualnie i wbił wzrok w czarnowłosą Wojowniczkę.
-D-dzi-dzień do-dobr-ry- Wydukał, przełykając cicho ślinę. Nie wiedział, jaka jest jego nowa Mistrzyni. O ile Szkarłatka była miła i wyrozumiała, tak miał nadzieję, że Ćma również taka będzie.
Usiadł przed żółtooką Zastępczynią, owijając łapy ogonem i spoglądając na nią niepewnie.
[Obrazek: z4bZUvV.png?width=630&height=630]
LVL 2 80 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
6
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#50
-J-ja po pr-pros-stu jes-st-tem doś-ść nieś-nieśmiał-ły...- Zabawne. Był wyższy od własnej Mistrzyni, a za to charakterem i wiekiem nawet jej nie dorównywał. Zabawne, ale zarazem żałosne... Powinien się w końcu nauczyć nie jąkania.
-Z-z Szkarłat-tnym Zac-chodem nau-nauczyłem się pły-pływać, par-ru ran-rang, gr-grani-granic i k-kodeks...- Odpowiedział na pytanie, którego nie zdążyła zadać Mistrzyni. Nie zdążyła, ale i tak się domyślił, że będzie musiał to powiedzieć. Na pewno chciała wiedzieć, co miał już na treningu, a co nie...
[Obrazek: z4bZUvV.png?width=630&height=630]
LVL 2 80 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
6
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#51
Wbił w córkę Czerwonej Gwiazdy niespokojny wzrok, a jego uszy momentalnie spłaszczyły się po głowie. A jednak... Jednak nie była taka jak Szkarłatka. Kocur lekko się zatrząsł, jednak szybko przełknął ponownie ślinę i postarał się wyprostować.
-Mam t-tego świadom-domość... D-dobrze- Wyjąkał, spoglądając na Mistrzynię wzrokiem zawierającym głównie strach i niepewność, jednak też nutkę powagi. Chciał móc przestać się jąkać, ale na prawdę, czy Ćmi Zmierzch myśli, że to takie łatwe...? Chyba tak...
Ruszył prędko za Zastępczynią i z lekko machającym ogonem zaczął się za wymienianie tego, o co spytała go Ćmi Zmierzch.
-Kociak, T-terminator...- Język go powoli bolał od braku jąkania, mimo, że nawet nie mówił za dużo. Normalnemu kotowi doskwierałby ból języka kiedy ciągle by się tak jąkał, ale Rudasek tyle czasu nie mógł poprawnie mówić, że to niepojęte...
-St-starsi... Wojownicy-y, Mat-tki... Medyk, P-pomocnik Medyka i Ter-rminator Medyka... I Zastępca i Pr-rzywódca...- Czekaj... -O-oh, to jednak w-wszystkie- Nawet nie wiedział, że na pierwszym dniu treningu omówił już wszystkie rangi. Myślał, że coś umknęło, a tu proszę.
-Wład-dzy...- Powtórzył szeptem, sam do siebie.
-Ko-kot nie może być pas-sowany zastępcą, dopóki nie uczył choć-ć jednego terminatora... Zastępca zostaje przywódcą, kiedy p-porzedni przywódca umiera, Po ś-śmierci lub odejściu zastępcy, nowy zastępca musi zostać wy-wy-yznaczony nim księżyc dojdzie do szczytu nieba... Słowo przywódcy jest prawem, i... T-to chyba w-wszystkie o władzy- Wymienił tak, jak kazała mu nowa Mistrzyni, przyśpieszając podczas mówienia, aby zrównać z nią krok.
[Obrazek: z4bZUvV.png?width=630&height=630]
LVL 2 80 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
6
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości