#17
Faktycznie, teren był dość równinny, jednak znajdowało się na nim parę mniejszych, czy większych kamieni. Jednak ruda nie zwracała na nie większej uwagi, kamienie to kamienie, nie? Nie przypuszczała jednak, że atak nadejdzie stamtąd! Ale, od początku. Wojowniczka cały czas była przygotowana na atak, co można było zobaczyć, gdy wpatrywała się uważnie, prawie bez mrugnięcia okiem, w stronę Wieczora, napinając wszystkie mięśnie, by być w gotowości. Dlatego, gdy terminator rzucił się w jej stronę gotowa była odskoczyć w ostatnim momencie i zastosować szybki atak, jednak ten nagle skręcił, co faktycznie zdezorientowało nieco córkę Rudzikowego Ognia, która zmarszczyła znacząco brwi i obejrzała się na kocura, który właśnie w tej chwili skakał w jej stronę. Tylko szybki refleks uratował ją od bolesnego zderzenia z kocurem, albowiem udało jej się odskoczyć. Niemniej, atak Wieczora powiódł się, co ruda boleśnie odczuła na swoim boku, gdy to jego łapy się z nim zderzyły, gdy ta była w trakcie odskoku.

Wojowniczka odetchnęła z ulgą, że udało jej się zastosować choć minimalny unik i uniknęła największych boleści z planu kocura płynących. Uśmiechnęła się jednak szeroko, zadowolona z pomysłowości kocura. Albowiem kompletnie, nigdy, nie spodziewałaby się tego, że wykorzysta otoczenie aż do tego stopnia! Nie rzucił piachem, nie odwrócił się tak, by patrzyła na słońce - nie, wziął jej słowa do serca, ale w zupełnie inny sposób! Była z niego dumna.
Niemniej, po tym ataku stali blisko siebie, co ruda od razu spróbowała wykorzystać, próbując rzucić się na Wieczora i uderzyć w jego bok, by go wywrócić.
[Obrazek: VuBTvl6.png]
LVL 6 235 / 500
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W