16.03.2020 15:03
Pokiwał energicznie głową, uspokojony na tyle, by dalej nie drążyć tematu. Czyli jest nadzieja dla jego innych niż rzeczne przyjaźni - może zakręci się wokół Wichrzaków, tam pachniało całkiem ładnie, jakby wiatrem, deszczem i trawą. Rudy i bardziej rudy na wszelki wypadek oznakowali jeszcze własne poletko, po czym zawrócili zgodnie do obozu.
***
I kolejne spotkanko przed nimi. Kałużowa Łapa pierwszy raz zjawił się na Kocim Grzbiecie o umówionej porze przed Mistrzem, więc był na miejscu, aby gdy ten wreszcie nadszedł, poczęstować go gigantycznym uśmiechem. Bursztynowy Wschód wygrał wyścig do Czterech Dębów, dlatego terminator postanowił sobie przy kolejnej okazji się na nim niewinnie odegrać. To był ten moment. Wyspany i najedzony, tryskał nadto energią na cały treningowy placyk. - Dzień dobry! - zakrzyknął na widok Bursztynowego donośnie i skoczył wesoło na równe łapy, dotychczas siedząc względnie spokojnie na zadzie. - Co dziś porabiamy, Mistrzuniu? - zapytał, pozwalając sobie na drobną, przyjacielską poufałość. Po tylu księżycach razem, gdy widywał biało-rudego częściej niż kogokolwiek w klanie, nawet częściej niż własną matkę, przychodziło mu to dość naturalnie. Tu i teraz wwiercił z kolei wyczekująco wzrok w partnera Kukułki, no, niech już zaczynają.
***
I kolejne spotkanko przed nimi. Kałużowa Łapa pierwszy raz zjawił się na Kocim Grzbiecie o umówionej porze przed Mistrzem, więc był na miejscu, aby gdy ten wreszcie nadszedł, poczęstować go gigantycznym uśmiechem. Bursztynowy Wschód wygrał wyścig do Czterech Dębów, dlatego terminator postanowił sobie przy kolejnej okazji się na nim niewinnie odegrać. To był ten moment. Wyspany i najedzony, tryskał nadto energią na cały treningowy placyk. - Dzień dobry! - zakrzyknął na widok Bursztynowego donośnie i skoczył wesoło na równe łapy, dotychczas siedząc względnie spokojnie na zadzie. - Co dziś porabiamy, Mistrzuniu? - zapytał, pozwalając sobie na drobną, przyjacielską poufałość. Po tylu księżycach razem, gdy widywał biało-rudego częściej niż kogokolwiek w klanie, nawet częściej niż własną matkę, przychodziło mu to dość naturalnie. Tu i teraz wwiercił z kolei wyczekująco wzrok w partnera Kukułki, no, niech już zaczynają.
<table><tr><td>
</td> <td>
___________________ _ __ _ ____
Co mogę zrobić to żyć do utraty tchu!
Zawrócić zdążę wiem
Zaskoczę światłem zmierzch
Gdzieś na końcu świata odnajdę się
Chyba chciałbym już tam być
¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯ ¯¯ ¯¯¯¯ ¯¯
</td></tr></table>
</td> <td> ___________________ _ __ _ ____
Co mogę zrobić to żyć do utraty tchu!
Zawrócić zdążę wiem
Zaskoczę światłem zmierzch
Gdzieś na końcu świata odnajdę się
Chyba chciałbym już tam być
¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯ ¯¯ ¯¯¯¯ ¯¯
</td></tr></table>
12
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W