#14
- No nieźle! - Podsumował Kornik i radośnie majtnął ogonem. - Tym bardziej szkoda, że nie robi się już zgromadzeń, kto wie co by się teraz działo! - Kocurek nie był jakimś fanatykiem dram, ale obserwowanie niektórych kłótni naprawdę sprawiało nie lada frajdę! No i zaraz się miało temat do rozmów. Szkoda, że Cisowa Jagoda nie podkreśliła, tudzież nie znała, wszystkich koniugacji rodzinnych Romantycznej Łapy, bowiem kocurka porwałby jeszcze większy entuzjazm po wysłuchaniu tej historii, gdyby wiedział iż sprawca całego zamieszania był bratem jego dziadka!
Syn Czerwonej Gwiazdy nie przejął się zbytnio niezadowolonym spojrzeniem, które skierowała na niego mistrzyni. Złociste oczy nie miały takiej siły rażenia co te ognistopomarańczowe należące do popielatej pantery, tfu, przywódczyni Klanu Rzeki. Wywrócił lekko własnymi ślepiami i powiódł wzrokiem po okolicy. Zbliżali się do granicy z Klanem Wichru, pamiętał to miejsce, ale przede wszystkim czuł ich zapach. Nieco mniej drażniący niż ten Cienia, czy Gromu, ale zdecydowanie wyraźny i niemiły dla nosa Rzeczniaka. Cis nie musiała się martwić, Kornik nie zamierzał przypadkiem zapędzić się na teren innego Klanu.
- Tiaaak.- Mruknął. Nieco żenowało go, że musiał kolejny raz przeżywać to bombardowanie imionami kotów, których prawdopodobnie nigdy nie pozna osobiście. - Co jest nie tak z imieniem Gwiazdy Cienia? - Zapytał, nie dlatego, że go to interesowało, tylko by pchnąć tę rozmowę jak najszybciej do przodu.
I took my love, I took it down
Climbed a mountain and I turned around
And I saw my reflection in the snow covered hills
'Til the landslide brought it down
Oh, mirror in the sky

What is love?

Can the child within my heart rise above?
Can I sail through the changin' ocean tides?
Can I handle the seasons of my life?

LVL 5 50 / 400
MedLVL 0 0 / 100
22
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W