27.03.2020 03:20
Co mogła powiedzieć, w Klanie Wichru w tempie ekspresowym można ukręcić karierę. Spójrz tylko na swoją matkę, Porywisty Wietrze! Podczas gdy ty kwękasz po cichutku, że przyjdzie ci piastować stanowisko Zastępcy przez ledwo jeden wschód słońca... ona nad tym etapem przeskoczyła zupełnie, jak nad kałużą w deszczowy dzień. Może to i lepiej? Za pojedynczym wyjątkiem Sokolego Cienia dotychczasowi Zastępcy Klanu Wichru byli jakby urodzeni pod ciemną gwiazdą. Jeden odszedł z Klanu w niesławie, przez własny Klan zwolniony ze stanowiska, natomiast jego poprzedniczka dzierżyła rangę przez dosłownie dwa i pół uderzenia serca. Hej, bądź co bądź, Porywisty Wiatr martwić się nie miał czym - nieważne jak krótko by na tym stanowisku nie siedział, szybciej i gwałtowniej niż Krzykliwa Mewa i tak z niego nie zejdzie. Ba, wyruszając na wyprawę już zaszedł dalej na ścieżce do Przywódcowania niż Gradowy Podmuch zdążył kiedykolwiek, więc… można powiedzieć, że na tle poprzedników zbierał noty wręcz spektakularne. Teraz tylko pozostaje trzymać kciuki, by nikt przeprowadził im jakiegoś coup d'etat pod ich nieobecność. I nie staczać się z klifu jak niegdyś Poranna Rosa, co powinno być łatwe biorąc pod uwagę brak klifów, ale… no, uważajmy na wszelki wypadek.
- Mhm. - odpowiedziała niezbyt elokwentnie, acz pogodnie, kiwając krótko głową. Nie miała nic do dodania jeśli chodzi o trasę, a prawdę mówiąc - było jej wszystko jedno którędy. Nie była jeszcze tak stara… no dobrze, może i była trochę stara,poza tym czuła się zdecydowanie średniawo, ale nie na tyle by marsz był dla niej taką znowu straszną niedogodnością, dziękuję bardzo. Na demencję również nie cierpiała i nie wyglądało, by miała na nią zapaść - chociaż wizja wodzenia syna i nieświadomej niczego delegacji po polach i lasach pod przykrywką nagłego zaniku pamięci wydawała się cokolwiek zabawna. Może innym razem. - Póki co prowadź, w takim razie. Potrenujesz umiejętności przywódcze. - Malinowa Gwiazda wykazała się poczuciem humoru, trzepiąc lekko puszystą pozostałością po ogonie niczym króliczą kitą. Oddychaj, Kjanek. Wszystko będzie w porządku.
- Mhm. - odpowiedziała niezbyt elokwentnie, acz pogodnie, kiwając krótko głową. Nie miała nic do dodania jeśli chodzi o trasę, a prawdę mówiąc - było jej wszystko jedno którędy. Nie była jeszcze tak stara… no dobrze, może i była trochę stara,poza tym czuła się zdecydowanie średniawo, ale nie na tyle by marsz był dla niej taką znowu straszną niedogodnością, dziękuję bardzo. Na demencję również nie cierpiała i nie wyglądało, by miała na nią zapaść - chociaż wizja wodzenia syna i nieświadomej niczego delegacji po polach i lasach pod przykrywką nagłego zaniku pamięci wydawała się cokolwiek zabawna. Może innym razem. - Póki co prowadź, w takim razie. Potrenujesz umiejętności przywódcze. - Malinowa Gwiazda wykazała się poczuciem humoru, trzepiąc lekko puszystą pozostałością po ogonie niczym króliczą kitą. Oddychaj, Kjanek. Wszystko będzie w porządku.
![[Obrazek: zqG2Jtv.png]](https://i.imgur.com/zqG2Jtv.png)
Caviar and cigarettes, well versed in
etiquette, extraordinarily nice, she's a
=「 K I L L E R = Q U E E N 」=
gunpowder, gelatine; dynamite with a laser beam
Guaranteed to blow your mind
- Anytime ♡ ̖́-
17
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W