01.04.2020 23:15
⠀⠀⠀Robienie uników było, w oczach Białej Łapy, piekielnie trudnym zadaniem, jako że... nie lubiła tego robić. Nie lubiła marnować czasu na odskakiwanie od przeciwnika, kiedy mogła wykorzystać jego pewność siebie, by zderzyć się w ciężkim i agresywnym zwarciu, w którym decydowała tylko i wyłącznie siła oraz waga. Córka Kwitnącego Jaru była delikatna, powabna i elegancka tylko z wierzchu, jako że podczas bitwy cała gracja skupiała się w jej mięśniach i dosadnych ruchach. Owszem, defensywa była ważna, aczkolwiek w zaistniałej sytuacji wydawała jej się co najmniej śmieszna. Mimo wszystko musiała usłuchać swojej mistrzyni i ze wzbierającą się goryczą na podniebieniu prześledziła uważnie ruchy Przepiórczej Łapy. Słabej jak chora myszka, ale szybkiej. Jej ataki bynajmniej nie będą poważne, ale uniknięcie ich może stanowić nie lada wyzwanie i to dlatego Zimno uważała, że warto okazję do natarcia wykorzystać.
⠀⠀⠀Z drugiej strony... najlepszą obroną jest właśnie atak. Priorytety w umyśle terminatorki toczyły właśnie ze sobą zażarty bój. Co by zrobiła narratorka? Najpewniej wykonała elegancki unik. Co by zrobiła Zimno? Zastosowała powszechnie znaną zasadę. Przepiórka zamierzała wskoczyć na jej grzbiet - pytanie tylko jak, kiedy ustawione były przodem do siebie. Miała zamiar obiec ją dookoła, czy przeskoczyć nad jej głową? Nie było to ważne. Biała Łapa postanowiła przećwiczyć ofensywną defensywę. Nigdy w życiu nie miała ku temu okazji, dlatego też pokornie ustawiła się w pozycji początkującego żółtodzioba i postanowiła wcielić w życie nowo obmyśloną taktykę. Prędko ustawiła się bokiem do córki Kukułczego Puchu, zamierzając wyczekać odpowiedniej chwili, co by poderwać ciało i, opierając je na umięśnionych łapach, zasadzić solidnego kopniaka tylnymi kończynami prosto w pysk czarno-białej terminatorki, wspomagając się przy tym ogonem, co by nie stracić kontaktu z podłożem i zachować równowagę. Tylne łapy miały w sobie więcej pary i siły, niż przednie, a jednocześnie obroniłaby siebie i zachowała dystans.
⠀⠀⠀Z drugiej strony... najlepszą obroną jest właśnie atak. Priorytety w umyśle terminatorki toczyły właśnie ze sobą zażarty bój. Co by zrobiła narratorka? Najpewniej wykonała elegancki unik. Co by zrobiła Zimno? Zastosowała powszechnie znaną zasadę. Przepiórka zamierzała wskoczyć na jej grzbiet - pytanie tylko jak, kiedy ustawione były przodem do siebie. Miała zamiar obiec ją dookoła, czy przeskoczyć nad jej głową? Nie było to ważne. Biała Łapa postanowiła przećwiczyć ofensywną defensywę. Nigdy w życiu nie miała ku temu okazji, dlatego też pokornie ustawiła się w pozycji początkującego żółtodzioba i postanowiła wcielić w życie nowo obmyśloną taktykę. Prędko ustawiła się bokiem do córki Kukułczego Puchu, zamierzając wyczekać odpowiedniej chwili, co by poderwać ciało i, opierając je na umięśnionych łapach, zasadzić solidnego kopniaka tylnymi kończynami prosto w pysk czarno-białej terminatorki, wspomagając się przy tym ogonem, co by nie stracić kontaktu z podłożem i zachować równowagę. Tylne łapy miały w sobie więcej pary i siły, niż przednie, a jednocześnie obroniłaby siebie i zachowała dystans.
![[Obrazek: m9ny7ej.png]](https://i.imgur.com/m9ny7ej.png)
17
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W