#9
Dobrze, że Węgorz miał jakiś rozum i nie chodził ślepo za kodeksem czy Gwiezdnymi, albo przynajmniej zastanawiał się nad sensem tych zasad. Niebieska uznawała to za ważną cechę. Sama miała takie podejście, że przestrzega reguły, tylko jeżeli rozumie jej znaczenie. Nie rozumiała znaczenia dziękowania Gwiezdnemu Klanowi za zwierzynę, nie robiła tego. Proste jak budowa cepa.
Spojrzała na Węgorza, który próbował przybrać łowiecką postawę...ale bardzo szybko jej oczy wyłapały dwa znaczące błędy. Chyba jej dobrze nie usłyszał, bo jego ogonek unosił się w górę w najlepsze, a biodrami ruszał lepiej niż niejedna tancerka w klubie nocnym, hoho.
— Ogon niżej — wymamrotała, podchodząc do niego i przednią łapą zniżając czarny ogon do odpowiedniej wysokości. — I uspokój te biodra, bo ja nie mam zamiaru patrzeć na twój tyłeczek, zwierzyna też nie. — dodała, po czym przeszła do następnej części teorii:
— Gdy już znajdziesz zwierzynę, oprócz stosowania się do poprzednich reguł, musisz też ustawić się pod wiatr. W przeciwnym razie przeniesie on twój zapach i będziesz mógł się pożegnać z jedzeniem. Ale możesz za nią gonić, to zawsze jakaś szansa. Prócz tego, do każdego typu zwierzyny są trochę inne metody. Mysz cię wyczuje, królik usłyszy, ptak zobaczy, taka jest regułka. Domyślasz się może, czemu tak jest i co należy zrobić, by złapać dany typ zwierzęcia? — zagaiła, zmuszając Węgorza do samodzielnego główkowania. Z tego co wiedziała, wtedy wiedza wchodzi do głowy nawet lepiej. Ale i tak jakimś mistrzem edukacji nie była...chociaż była całkiem zadowolona z tego, jak szło jej do tej pory. Spodziewała się, że będzie o wiele bardziej zirytowana, ale najwyraźniej miała szczęście i jej terminator nie był nikim denerwującym, najwyżej na razie.
[Obrazek: 20051648_VWRqemYa7hggJ7L.png]
LVL 3 180 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W