11.04.2020 20:25
Czyli najwięcej luk informacyjnych posiadała w kwestii Medyków, logiczne, skoro ci robili ze swojego istnienia oraz prowadzonych obrządków jakieś tajemnice skrzętnie ukrywane przed resztą klanu. Nawet dostęp do ziółek musiała negocjować z piaskowym kocurem, a to był jak się okazuje ledwo wierzchołek góry lodowej - dziwne sny, prowadzenie ceremonii za Gwiazdę, własny pomocnik... Ciekawe, ciekawe. Nie od dziś wiadomo, że trawa po drugiej stronie płotu zawsze była bardziej zielona; dla rdzawej drobiny wiedza dedykowana takiemu Barwinkowi, a przed nią podle ukrywana, przedstawiała się znacznie lepiej niż wszystko, o czym bez przekonania ględziła Świetlikowy Zagajnik. Niemniej wysłuchała kotki, a gdy ta na dłużej zamilkła, przeniosła na nią spłowiałe oczy, ani trochę nie pesząc się przeciągłym kontaktem wzrokowym. Wkrótce słowa ponownie popłynęły, więc Goryczka założyła, że nie ma po co dłużej podziwiać pyska Mistrzyni, bo i nie było czego tam podziwiać. Jej spojrzenie swobodnie odbiło w dal, klucząc po cienkich pniach młodych drzew, podczas gdy ostry, analityczny umysł pochłaniał definicję terminatorstwa, aż tu nagle dopłynęło do niej roszczenie tak absurdalne i tak od podstaw niezrozumiałe, że w pierwszej chwili wąsy kotki zadrgały. W czym problem? Miała się dokształcać, czy włazić Świetlikowi w ten szeroki tyłek, aby kocica była należycie usatysfakcjonowana? A może nie dostała półmózga za ucznia i bolało ją, że nie ma przed kim poszpanować regułkami? Też westchnęła, choć tylko w duchu. Słuchała się, nieźle walczyła, zgodnie z umową przyszła tu dzisiaj, odpowiadała na wszystkie pytania najlepiej jak potrafiła, ale tej to nie pasowało, potrzebowała szacunku, jakby umknęła jej stara, poczciwa prawda, iż na takowy należało najpierw zasłużyć.
- Jakiego szacunku oczekujesz? - zapytała beznamiętnie, już tylko w myślach rozwijając postawione pytanie w atrakcyjniejszy, humorystyczny sposób. No, jakiego, Świetlik? Może powinna każde spotkanie zaczynać od płomiennej ody do Mistrzyni?
O Mistrzyni, tak bardzo Cię szanuję,
kto Cię zobaczy,
nie obejmie całej wzrokiem,
trzeba Cię obchodzić doprawdy szerokim krokiem.
Kreatywna Chochliczka zachichotała w głowie, patrząc jednocześnie z powagą na Mistrzynię. Może znajdzie legendarny szacunek, kto wie?
- Jakiego szacunku oczekujesz? - zapytała beznamiętnie, już tylko w myślach rozwijając postawione pytanie w atrakcyjniejszy, humorystyczny sposób. No, jakiego, Świetlik? Może powinna każde spotkanie zaczynać od płomiennej ody do Mistrzyni?
O Mistrzyni, tak bardzo Cię szanuję,
kto Cię zobaczy,
nie obejmie całej wzrokiem,
trzeba Cię obchodzić doprawdy szerokim krokiem.
Kreatywna Chochliczka zachichotała w głowie, patrząc jednocześnie z powagą na Mistrzynię. Może znajdzie legendarny szacunek, kto wie?
✺ ✺ ✺ ✺
myślisz, że mnie znasz
że ze mnie już jest mokry ślad
że na pamięci płodny pająk siadł
licho złego nie bierze
nici mam w złej wierze
![[Obrazek: 7BjK8CK.png]](https://i.imgur.com/7BjK8CK.png)
a ty
zaraz się poplujesz
myślisz, że mnie znasz
że ze mnie już jest mokry ślad
że na pamięci płodny pająk siadł
licho złego nie bierze
nici mam w złej wierze
![[Obrazek: 7BjK8CK.png]](https://i.imgur.com/7BjK8CK.png)
a ty
zaraz się poplujesz
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W