27.04.2020 17:05
Nietrudno prezentować się przy Goryczce spektakularnie - sama była kanciasta i alarmująco wychudła, obrośnięta ponadto brunatnym futrem jak u niedźwiedzia, ale nie tak gęstym jak u rzeczonego siłacza.
Na pewno obie koteczki znajdowały się daleko od przeciętnej, z tym, że Cienista raczej w pozytywnym tego słowa znaczeniu, natomiast Rzeczniaczka... Niekoniecznie. Musiała nadrabiać charakterkiem, a ten akurat, jak Świetlikowy Zagajnik jej świadkiem, miała nie do zdarcia. Wysunęła haczykowate pazurki u przednich łap i zabębniła niespokojnie palcami po ziemi, nie odrywając wzroku od starannie akcentującej sylaby Wroniej Łapy, która wcześniej mówiła normalnie, a teraz, w bliższym kontakcie, zmieniła strategię prowadzenia rozmowy. Co? Pomyślała, że nie potrafi mówić, albo może nawet jest specjalnej troski? Czarna warga zawinęła się z jednej tylko strony pyszczka, odsłaniając mały, ostry jak igiełka kieł.
- Gorycz z Rzeki... I nie jestem opóźniona, chyba że Ty i dlatego tak wolno mówisz - rzuciła z przekąsem, trochę z zaczepną intencją. Wrona sprawiała wrażenie takiej ą i ę, że Chochliczka nie mogła sobie nic z tego nie zrobić i tak zwyczajnie odpuścić testowej dawki uszczypliwości... Zwłaszcza kiedy nie należały do jednego, ani nawet sąsiadującego klanu i nie tak łatwo było zakapować wszystko Gwieździe albo Mistrzowi. Zresztą, Gorycz właśnie tak przejawiała zainteresowanie - im większe, tym bardziej robiła się nieprzyjemna. Uszczypnęła się delikatnie ząbkami w bark, przeciągnęła i wkrótce po lekkiej, nonszalanckiej gimnastyce usiadła, splatając mysi ogonek wokół łap.
Na pewno obie koteczki znajdowały się daleko od przeciętnej, z tym, że Cienista raczej w pozytywnym tego słowa znaczeniu, natomiast Rzeczniaczka... Niekoniecznie. Musiała nadrabiać charakterkiem, a ten akurat, jak Świetlikowy Zagajnik jej świadkiem, miała nie do zdarcia. Wysunęła haczykowate pazurki u przednich łap i zabębniła niespokojnie palcami po ziemi, nie odrywając wzroku od starannie akcentującej sylaby Wroniej Łapy, która wcześniej mówiła normalnie, a teraz, w bliższym kontakcie, zmieniła strategię prowadzenia rozmowy. Co? Pomyślała, że nie potrafi mówić, albo może nawet jest specjalnej troski? Czarna warga zawinęła się z jednej tylko strony pyszczka, odsłaniając mały, ostry jak igiełka kieł.
- Gorycz z Rzeki... I nie jestem opóźniona, chyba że Ty i dlatego tak wolno mówisz - rzuciła z przekąsem, trochę z zaczepną intencją. Wrona sprawiała wrażenie takiej ą i ę, że Chochliczka nie mogła sobie nic z tego nie zrobić i tak zwyczajnie odpuścić testowej dawki uszczypliwości... Zwłaszcza kiedy nie należały do jednego, ani nawet sąsiadującego klanu i nie tak łatwo było zakapować wszystko Gwieździe albo Mistrzowi. Zresztą, Gorycz właśnie tak przejawiała zainteresowanie - im większe, tym bardziej robiła się nieprzyjemna. Uszczypnęła się delikatnie ząbkami w bark, przeciągnęła i wkrótce po lekkiej, nonszalanckiej gimnastyce usiadła, splatając mysi ogonek wokół łap.
✺ ✺ ✺ ✺
myślisz, że mnie znasz
że ze mnie już jest mokry ślad
że na pamięci płodny pająk siadł
licho złego nie bierze
nici mam w złej wierze
![[Obrazek: 7BjK8CK.png]](https://i.imgur.com/7BjK8CK.png)
a ty
zaraz się poplujesz
myślisz, że mnie znasz
że ze mnie już jest mokry ślad
że na pamięci płodny pająk siadł
licho złego nie bierze
nici mam w złej wierze
![[Obrazek: 7BjK8CK.png]](https://i.imgur.com/7BjK8CK.png)
a ty
zaraz się poplujesz
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W