30.04.2020 17:11
Tym razem Śliwkowa Pestka nie zaspała jak poprzednio. Poszła spać nieco wcześniej i chwile przed wschodem słońca opuściła obóz aby przejść się na krótki spacer. Kiedy wróciła, zastała Pajęczą Łapę oczekująca już na trening. Czarny ogon nieznacznie zafalował kiedy to córka Kos podeszła do Pająk i skinęła jej wesoło łebkiem w geście przywitania.
xx— Dzień dobry, Pajęcza Łapo! M-mam nadzieje, że się wyspałaś. — miauknęła pogodnie, po czym gestem dała znak, aby ciemna kocica opuściła zaraz za nią. A więc dzisiaj ich ostatnie spotkanie i ostatnia rzecz do przerobienia...Walka. Rzecz, której Śliwkowa Pestka niezbyt lubiła, jednak czynność ta była bardzo ważna i nie dopuści Pająk do mianowania bez nabycia tej umiejętności. Długo zastanawiała się czy znaleźć jakiegoś kota z którym córka przywódczyni mogłaby się zmierzyć, jednak ostatecznie postanowiła, że tym kotem będzie ona sama. W końcu biła się tak ze Sroczym Ogonem, więc...Czemu nie z Pająk? Mimo wszystko obie były dorosłe, więc nic się nie powinno stać! Zaprowadziła więc kotkę na Koci Grzbiet gdzie przysiadła i owinęła ogonem łapy. Nim jednak przystąpią do praktyki, należy przerobić teorię. — Nim przejdziemy do p-praktyki, powiedz mi co możliwie wiesz o walce. — poprosiła, nieznacznie poruszając uszami. Pająk na pewno coś kiedyś o niej słyszała, więc Śliwka chciała usłyszeć o czym też nie musi wspominać. Gdzieś z tyłu głowy chciała, aby Pająk wymieniła jak najmniej rzeczy bo... Ten cichy głosik mówił jej, że będzie ciężko przestawić się na brak treningów z ciemną terminatorką. Można powiedzieć, że stały się przyjemną częścią codziennej rutyny czarno-białej Owocówki. Taka jednak była już kolej rzeczy, a skoro zbliżały się do końca; Głogówna nie mogła na siłę ego przeciągać bo jej będzie pusto w sercu. Uśmiechnęła się więc łagodnie oczekując słów kocicy.
xx— Dzień dobry, Pajęcza Łapo! M-mam nadzieje, że się wyspałaś. — miauknęła pogodnie, po czym gestem dała znak, aby ciemna kocica opuściła zaraz za nią. A więc dzisiaj ich ostatnie spotkanie i ostatnia rzecz do przerobienia...Walka. Rzecz, której Śliwkowa Pestka niezbyt lubiła, jednak czynność ta była bardzo ważna i nie dopuści Pająk do mianowania bez nabycia tej umiejętności. Długo zastanawiała się czy znaleźć jakiegoś kota z którym córka przywódczyni mogłaby się zmierzyć, jednak ostatecznie postanowiła, że tym kotem będzie ona sama. W końcu biła się tak ze Sroczym Ogonem, więc...Czemu nie z Pająk? Mimo wszystko obie były dorosłe, więc nic się nie powinno stać! Zaprowadziła więc kotkę na Koci Grzbiet gdzie przysiadła i owinęła ogonem łapy. Nim jednak przystąpią do praktyki, należy przerobić teorię. — Nim przejdziemy do p-praktyki, powiedz mi co możliwie wiesz o walce. — poprosiła, nieznacznie poruszając uszami. Pająk na pewno coś kiedyś o niej słyszała, więc Śliwka chciała usłyszeć o czym też nie musi wspominać. Gdzieś z tyłu głowy chciała, aby Pająk wymieniła jak najmniej rzeczy bo... Ten cichy głosik mówił jej, że będzie ciężko przestawić się na brak treningów z ciemną terminatorką. Można powiedzieć, że stały się przyjemną częścią codziennej rutyny czarno-białej Owocówki. Taka jednak była już kolej rzeczy, a skoro zbliżały się do końca; Głogówna nie mogła na siłę ego przeciągać bo jej będzie pusto w sercu. Uśmiechnęła się więc łagodnie oczekując słów kocicy.
.................
...................
.............................tak tęsknię za twoim spojrzeniem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim dotykiem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
......................................................... ll
.............................tak tęsknię za twoją czułością, tą wymyśloną, a której nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim głosem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.........................................l l l
...................
.............................tak tęsknię za twoim spojrzeniem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim dotykiem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
......................................................... ll
.............................tak tęsknię za twoją czułością, tą wymyśloną, a której nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim głosem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.........................................l l l
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W