14.05.2020 23:34
Atak Skry: Udany! (100%)
Atak Jaja: Nieudany! (0%)
Zmęczenie dawało się we znaki dwójce kocurów. Skra wyprowadził dobry atak, jednak nie był on tak silny jak tego planował. Uderzył on barkiem w bark brata, jednak tylko delikatnie nim zachwiał, nie było tu mowy o niczym więcej! Natomiast atak Jaja w ogóle się nie udał, bo kocurek zacisnął kiełki na powietrzu zamiast łapie brata.
W guście Śliwki - to co widziała było wystarczające. Widząc, jak dwójka terminatorów widocznie straciła siły, uniosła się i podeszła do kocurków, poruszając uszami. Jej walka na treningu z Trującym Liściem również nie trwała długo, więc nie zamierzała przemęczać dwójki młodzików, chociaż walczyli dzielnie i naprawdę ładnie!
xx— K-koniec, wystarczy. Mam nadzieje, że wyciągnęliście coś z tego sparingu. — miauknęła pogodnie, posyłając każdemu z osobna lekki uśmiech, przyglądając się Gęsiej Łapie nieco dłużej. Nie oszukujmy się, oberwał w tym starciu najbardziej i Śliwka musiała z czystej troski przyjrzeć mu się uważniej, czy przypadkiem niczego sobie nie zrobił. Wątpiła aby Skrząca Łapa umyślnie zrobił bratu krzywdę, jednak...Przezorny zawsze ubezpieczony jak to mówią. Kiedy upewniła się, że jej białe jajeczko jest całe, zerknęła na Skrę, po czym skinęła mu z wdzięcznością. — Dziękuje, że przyszedłeś. Bursztynowy Wschód odpowiednio cię przygotował do walki. — pochwaliła, po czym zrobiła lekki krok w tył i zerknęła w niebo. Cóż, to chyba dobry czas na powrót do obozu, jednak nim to zarządzi to...
xx— Nim wrócimy do obozu, p-powiedzcie mi czy sami zauważyliście jakieś swoje błędy?
//Jak odpowiecie o śmiało możesz dać zt Skra, a Jajo możesz zacząć nowy dzień uwu
Atak Jaja: Nieudany! (0%)
Zmęczenie dawało się we znaki dwójce kocurów. Skra wyprowadził dobry atak, jednak nie był on tak silny jak tego planował. Uderzył on barkiem w bark brata, jednak tylko delikatnie nim zachwiał, nie było tu mowy o niczym więcej! Natomiast atak Jaja w ogóle się nie udał, bo kocurek zacisnął kiełki na powietrzu zamiast łapie brata.
W guście Śliwki - to co widziała było wystarczające. Widząc, jak dwójka terminatorów widocznie straciła siły, uniosła się i podeszła do kocurków, poruszając uszami. Jej walka na treningu z Trującym Liściem również nie trwała długo, więc nie zamierzała przemęczać dwójki młodzików, chociaż walczyli dzielnie i naprawdę ładnie!
xx— K-koniec, wystarczy. Mam nadzieje, że wyciągnęliście coś z tego sparingu. — miauknęła pogodnie, posyłając każdemu z osobna lekki uśmiech, przyglądając się Gęsiej Łapie nieco dłużej. Nie oszukujmy się, oberwał w tym starciu najbardziej i Śliwka musiała z czystej troski przyjrzeć mu się uważniej, czy przypadkiem niczego sobie nie zrobił. Wątpiła aby Skrząca Łapa umyślnie zrobił bratu krzywdę, jednak...Przezorny zawsze ubezpieczony jak to mówią. Kiedy upewniła się, że jej białe jajeczko jest całe, zerknęła na Skrę, po czym skinęła mu z wdzięcznością. — Dziękuje, że przyszedłeś. Bursztynowy Wschód odpowiednio cię przygotował do walki. — pochwaliła, po czym zrobiła lekki krok w tył i zerknęła w niebo. Cóż, to chyba dobry czas na powrót do obozu, jednak nim to zarządzi to...
xx— Nim wrócimy do obozu, p-powiedzcie mi czy sami zauważyliście jakieś swoje błędy?
//Jak odpowiecie o śmiało możesz dać zt Skra, a Jajo możesz zacząć nowy dzień uwu
.................
...................
.............................tak tęsknię za twoim spojrzeniem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim dotykiem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
......................................................... ll
.............................tak tęsknię za twoją czułością, tą wymyśloną, a której nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim głosem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.........................................l l l
...................
.............................tak tęsknię za twoim spojrzeniem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim dotykiem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
......................................................... ll
.............................tak tęsknię za twoją czułością, tą wymyśloną, a której nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim głosem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.........................................l l l
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W