19.05.2020 10:56
- Mhm - mruknęła, słuchając słów swojego terminatora. No proszę... prosiła go o trzy zasady a ten powiedział już praktycznie z połowę kodeksu. Machnęła biczowatym ogonem, po czym sama przeszła do wyjaśniania jak brzmią niektóre zasady oraz jak powinien je rozumieć... O ile było tutaj coś niejasnego.
- Tak. W tej zasadzie chodzi o to, że nie ważne jak bardzo lubiłbyś jakiegoś kota, kiedy przyjdzie wam się zmierzyć w bitwie, nie możesz o nim myśleć jak o... przyjacielu. Twoja lojalność ma pozostać po stronie twojego klanu, a nie przyjaciół. Za klan musisz być gotowy oddać swoje życie - miauknęła, wyjaśniając pierwszą zasadę kodeksu. - Druga zasada jest chyba jasna. Nie wstępujesz ani nie polujesz na terytorium innego klanu. Jeśli zobaczysz, że któryś z kotów, który nie należy do naszego klanu, poluje, bądź jest na naszym terytorium to go wypędź - powiedziała, następnie, po czym spojrzała na buro-białego, aby upewnić się, że słucha.
- To nie jest zasada kodeksu. Jest to po prostu przyjęta przez nas reguła na rzecz zasad, które brzmią "Starszyzna i kocięta muszą być nakarmieni przed wojownikami oraz terminatorami" oraz "Terminatorom nie wolno jeść bez pozwolenia, póki nie zapolują dla starszyzny". Ma to po prostu nauczyć młodego kota, aby właśnie najpierw zapolował dla klanu, a nie dla siebie. Oczywiście druga zasada jest trochę... naciągana, ze względu na to, iż nie każdy terminator od razu uczy się polować. Mistrzowie pozwalają im zazwyczaj na początku na zjedzenie posiłku, kiedy posprzątają legowiska - miauknęła, a następnie odczekała chwilę, jakby terminator miał jakieś pytania. Jeśli ich nie miał, to po prostu rozpoczęła mówienie dalej.
- Zasada o kociętach brzmi "Żaden wojownik nie może opuścić kociąt w bólu i niebezpieczeństwie, nawet jeżeli kocię jest z innego klanu". Ta zasada chyba też jest dosyć jasna - miauknęła. Doszli wreszcie na teren Mszaru. Teren był dość podmokły, a samej zwierzyny praktycznie w ogóle nie było tu słychać. Ziemia była przyodziana mszarami i innymi ubogimi roślinkami. Zachodzące Światło zatrzymała się na chwilę, po czym spojrzała zielonymi oczami na terminatora.
- Spełniłeś moje warunki, więc pójdę z tobą na ryby, jak obiecałam - zaczęła najpierw, po czym mówiła dalej - Mam jeszcze trochę czasu, zanim pójdę na patrol, więc jeśli chcesz możemy już dzisiaj zakończyć kodeks. Chyba, że wolisz to zostawić na kolejny trening
- Tak. W tej zasadzie chodzi o to, że nie ważne jak bardzo lubiłbyś jakiegoś kota, kiedy przyjdzie wam się zmierzyć w bitwie, nie możesz o nim myśleć jak o... przyjacielu. Twoja lojalność ma pozostać po stronie twojego klanu, a nie przyjaciół. Za klan musisz być gotowy oddać swoje życie - miauknęła, wyjaśniając pierwszą zasadę kodeksu. - Druga zasada jest chyba jasna. Nie wstępujesz ani nie polujesz na terytorium innego klanu. Jeśli zobaczysz, że któryś z kotów, który nie należy do naszego klanu, poluje, bądź jest na naszym terytorium to go wypędź - powiedziała, następnie, po czym spojrzała na buro-białego, aby upewnić się, że słucha.
- To nie jest zasada kodeksu. Jest to po prostu przyjęta przez nas reguła na rzecz zasad, które brzmią "Starszyzna i kocięta muszą być nakarmieni przed wojownikami oraz terminatorami" oraz "Terminatorom nie wolno jeść bez pozwolenia, póki nie zapolują dla starszyzny". Ma to po prostu nauczyć młodego kota, aby właśnie najpierw zapolował dla klanu, a nie dla siebie. Oczywiście druga zasada jest trochę... naciągana, ze względu na to, iż nie każdy terminator od razu uczy się polować. Mistrzowie pozwalają im zazwyczaj na początku na zjedzenie posiłku, kiedy posprzątają legowiska - miauknęła, a następnie odczekała chwilę, jakby terminator miał jakieś pytania. Jeśli ich nie miał, to po prostu rozpoczęła mówienie dalej.
- Zasada o kociętach brzmi "Żaden wojownik nie może opuścić kociąt w bólu i niebezpieczeństwie, nawet jeżeli kocię jest z innego klanu". Ta zasada chyba też jest dosyć jasna - miauknęła. Doszli wreszcie na teren Mszaru. Teren był dość podmokły, a samej zwierzyny praktycznie w ogóle nie było tu słychać. Ziemia była przyodziana mszarami i innymi ubogimi roślinkami. Zachodzące Światło zatrzymała się na chwilę, po czym spojrzała zielonymi oczami na terminatora.
- Spełniłeś moje warunki, więc pójdę z tobą na ryby, jak obiecałam - zaczęła najpierw, po czym mówiła dalej - Mam jeszcze trochę czasu, zanim pójdę na patrol, więc jeśli chcesz możemy już dzisiaj zakończyć kodeks. Chyba, że wolisz to zostawić na kolejny trening
She, Queen of the Kings
Broken her cage, threw out the keys
She will be the warrior of North and Southern seas
Broken her cage, threw out the keys
She will be the warrior of North and Southern seas
![[Obrazek: dby3krs-92cc2bae-6e19-4788-b42a-8f5e9df0...ccxeEKMrjo]](https://images-wixmp-ed30a86b8c4ca887773594c2.wixmp.com/f/43330426-a36d-4616-b606-6c6f6dae4535/dby3krs-92cc2bae-6e19-4788-b42a-8f5e9df0fa6c.png?token=eyJ0eXAiOiJKV1QiLCJhbGciOiJIUzI1NiJ9.eyJzdWIiOiJ1cm46YXBwOjdlMGQxODg5ODIyNjQzNzNhNWYwZDQxNWVhMGQyNmUwIiwiaXNzIjoidXJuOmFwcDo3ZTBkMTg4OTgyMjY0MzczYTVmMGQ0MTVlYTBkMjZlMCIsIm9iaiI6W1t7InBhdGgiOiJcL2ZcLzQzMzMwNDI2LWEzNmQtNDYxNi1iNjA2LTZjNmY2ZGFlNDUzNVwvZGJ5M2tycy05MmNjMmJhZS02ZTE5LTQ3ODgtYjQyYS04ZjVlOWRmMGZhNmMucG5nIn1dXSwiYXVkIjpbInVybjpzZXJ2aWNlOmZpbGUuZG93bmxvYWQiXX0.dpNbCEpTQWprNX_gO5_uFf31cPU7W1E8fccxeEKMrjo)
13
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W