Kolejny mało interesujący dzień. Każde wręcz ostatnio wyglądały tak samo. Jedzenie, picie i spanie. Mało kogo spotkał i raczej nikogo nie spotka. Wzbierająca Fala pewnie siedzi na dupie w klanie a Wieczora gdzieś wcieło ale jakoś się tym nie przejął. Nie będzie nikogo trzymać na siłę. W końcu był samotnikiem teraz i jaki samotnik chciałby trzymać sztamę na dłużej niż dwa dni? No właśnie, raczej nikt. A tak bynajmniej uważał Płomyk bo miał tylko takowych samotników spotkać. W sumie to nawet nie samotników. Oboje byli z klanów ale z jakiegoś powodu nie byli w nich a poza nimi. On jednak nie mógł wrócić do klanu, nikt tam go nie chciał i już od dawna nikt się nim nie interesował. Nadal jednak czuł ogromną niesprawiedliwość i gniew do swojej teściowej. Porządnie by dał jej w mordę gdyby tylko wyszła z jej bezpiecznego obozu. Wtedy by pozbierać uliczne koty i może by dali radę jej dawalić. Były jednak to marzenia, które raczej się nigdy nie spełnią.
Dzisiaj przebywał w pobliżu Dużego Grądu gdzie było mnóstwo Cienia i wiele kryjówek do schronienia się. Co jakiś czas jego oczom ukazywały się jaskry ale było ich tyle ile kot napłakał. Może dwa czy trzy. Znalazł sobie fajne miejsce koło drzewa i postanowił tam chwilę odpocząć. Położył się i zaczął poprawiać swoje futro. Musiał dbać o swój urok osobisty bo nigdy nie wiadomo kogo spotka i trzeba się pokazać z jak najlepszej strony.

/Osa >:3
[Obrazek: fgXIMSC.png]
LVL 5 120 / 400
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
12
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W