26.12.2020 01:48
Przyglądała się dłużej kotce i gdy ta docisnęła resztkę uszu do czaszki i pokręciła nią przecząco na zadane pytanie tym samym odwracając w jej kierunku mordkę z przymkniętymi oczami - Popielny Żar się nieco zaniepokoiła. Pieszczoszka zdawała się czymś zestresowana, a przez to małomówna i być może nieufna względem niej. Nic dziwnego, na pewno nie pachniała zbyt przyjaźnie a dobrze wiedziała jakie panuje przekonanie o kotach żyjących w lesie. Jej spojrzenie zjechało delikatnie na wyróżniającą się spod białego futra obrożę, którą widziała również dawniej na szyi swojego brata, próbując ją zresztą z niej zdjąć, chociaż marne były tego skutki. Tu jednak sprawa była zupełnie inna - biała kocica przed nią - a wierząc jej odpowiedzi - nie zgubiła się, a więc była na Wietrznych Wzniesieniach z własnej woli, a co za tym możliwie szło; raczej nie chciała pozbyć się obroży.
- Wszystko w porządku? Potrzebujesz pomocy? Zdajesz się strasznie zestresowana. - westchnęła przyglądając się kocicy łagodnym, ciepłym spojrzeniem. Jej usposobienie nie pozwalało na jakąkolwiek inną reakcję; mimo tego, że gdzieś z tyłu głowy paliła jej się lampka nieufności, wygląd i zachowanie nieznajomej sprawiało, że nie czuła zagrożenia, a chęć pomocy. Niecodziennie spotyka się na swojej drodze kota tak okaleczonego i...Dziwnie znajomego. Im dłużej przyglądała się kocicy tym bardziej miała wrażenie, że gdzieś już kiedyś spotkała to futro. Mogła się jednak mylić - było tyle białych kotów, a znała co najmniej ze dwa, trzy jak nie więcej. Po swoich słowach odczekała chwilę i uniosła nieznacznie ogon, posyłając kotce ciepły uśmiech oczekując jakiejś dłuższej odpowiedzi niż skinienie łba.
- Wszystko w porządku? Potrzebujesz pomocy? Zdajesz się strasznie zestresowana. - westchnęła przyglądając się kocicy łagodnym, ciepłym spojrzeniem. Jej usposobienie nie pozwalało na jakąkolwiek inną reakcję; mimo tego, że gdzieś z tyłu głowy paliła jej się lampka nieufności, wygląd i zachowanie nieznajomej sprawiało, że nie czuła zagrożenia, a chęć pomocy. Niecodziennie spotyka się na swojej drodze kota tak okaleczonego i...Dziwnie znajomego. Im dłużej przyglądała się kocicy tym bardziej miała wrażenie, że gdzieś już kiedyś spotkała to futro. Mogła się jednak mylić - było tyle białych kotów, a znała co najmniej ze dwa, trzy jak nie więcej. Po swoich słowach odczekała chwilę i uniosła nieznacznie ogon, posyłając kotce ciepły uśmiech oczekując jakiejś dłuższej odpowiedzi niż skinienie łba.
![[Obrazek: G8fdk5X.gif]](https://i.imgur.com/G8fdk5X.gif)
10
Siła
S
15
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W