#15
Kiedy wreszcie Ważka i Cierń wymieniły się chwilowymi czułościami, kocur ruszył za medyczką ale nie był pewny czy ta droga, która została wybrana należała do najbezpieczniejszych. Jeszcze nie miał okazji spotkać się z gangami ale wiedział, że nie są to za przyjemne koty, które wręcz gardzą innymi. Tak przynajmniej słyszał a raczej to nie było kłamstwo bądź mało ważna plotka. Obrócił delikatnie ucho w kierunku Gronostaj, która wydawała się być zła? Czyżby nazwanie ją pieszczoszką ją uraziło? Płomyk głupio się uśmiechnął do samego siebie. Dobrze, że nadal uważała się za klanową kotkę. Może dobrze, że Ważka ją tak nazwała bo teraz Gronostaj dostała więcej motywacji do tego by wrócić do starego domu. Ale czy on też wróci? Nigdy nawet nie myślał, że będzie miał taką szanse. Ale Płomyk nadal żył w świadomości, że i tak nawet jakby wszyscy tu zebrani się za nim wstawili to nic to nie da. Był wygnańcem, nikt nie chciał go w klanie, nawet jego własna siostra. Nikt raczej za nim nie tęsknił ani nie pragnął by wrócił. Jego uszy delikatnie się obniżyły a Płomyk pogrążył się w myślach. Mało co zwrócił uwagę na dwunożnych, którzy żyli swoim życiem. Tak więc płomienny jedynie co robił, to szedł dalej, nie protestując. Czasem trzeba zaryzykować by zyskać trochę na czasie. Miał jednak nadzieje, że jego rodakom nic się poważnego nie stanie. Byłoby głupio jakby ich przyprowadził do klanu w słabym stanie.
[Obrazek: fgXIMSC.png]
LVL 5 120 / 400
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
12
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W