Parę dni po ceremonii udało się Jasnej Kropli wyciągnąć partnera na spacer. Zawsze lubiła spędzać z nim czas na rozmowie wśród drzew. Mieli wtedy czas tylko i wyłącznie dla siebie, nie musieli myśleć o obowiązkach i nic im nie przeszkadzało. Ostatnio wiele się wydarzyło, Zawierucha stracił brata, a następnie wyruszył na poszukiwanie borsuka, który go zabił. Z tego co kojarzy to nie znaleźli go. W Klanie Cienia jak zawsze musi przyjść moment gdy wszystko się wali i w życiu prywatnym i ogólnie. Nowy przywódca, zastępca, brak medyka. To wszystko, to że pamięta aż 3 pogrzeby przywódców sprawiają, że czuje się starsza niż jest. W dodatku straciła wielu znajomych, przyjaciół, rodzinę. To wszystko było okrutne. W takich momentach jest tak wdzięczna losu, że ma dalej Mknącą Zawieruchę. Że on jej nie opuścił i nie opuści. Mocno w to wierzy.
- Często pada śnieg w tę Porę Nagich Drzew co? Ostatnio nie było go aż tyle.
W tym roku trzeba było przedzierać się przez na prawdę duże zaspy śniegu. Utrudnia jej to znacznie obowiązki, bo w miejscach gdzie jest większa warstwa śniegu zabawa się wręcz pod nim. A przynajmniej tak to odbiera, gdy jej łapy się w nim zakopują. Niczym w dzieciństwie, ale wtedy było jesz gorzej. Źle jej się to kojarzy ale jakoś musiała się przyzwyczaić do życia ze śniegiem. Już się go tak nie boi, bo gdyby się bała to nie miałoby się wszystko najlepiej.
//Wieruszek
[Obrazek: Gn2EEJS.png]
≡ ale kiedy mówisz do mnie słońce ≡
traktuję to co nieco opacznie
ty jesteś jednym a ja drugim końcem
daleko nam do siebie strasznie...
LVL 5 80 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
17
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W