10.02.2021 20:14
- Najczęściej to prawda, ale ci po prostu mnie uratowali, wiesz? Przynajmniej tak im się wydawało, bo zaplątałem się w taki gruby, srebrny pęd koło siedliska koni właśnie... Nie wiem czy udałoby mi się z niego wyplątać, w każdym razie oni to zrobili. - Wyjaśnił bardziej szczegółowo i przystanął na chwilę, by zaprezentować Łabędziej Łapie blizny na łapie, delikatnie odznaczające się na puchatym, zimowym futrze.
- A konie niee, nie specjalnie. - Miauknął, wznawiając marsz. - Chociaż lepiej do nich się nie zbliżać i uważać, bo są duże i nawet jak nie będą chciały ci zrobić krzywdy mogą cię przypadkiem stratować. Poruszają się bardzo szybko. - Wzruszył barkami. Zamyślił się na chwilę, patrząc w przestrzeń przed siebie i może dobrze, bo dzięki temu nie zauważył speszenia Łabędzia i przy okazji zdjął z niego celownik swoich oczu. Wrócił do kocurka spojrzeniem, dopiero kiedy ten udzielił odpowiedzi.
- No jasne! - Przyznał mu rację. - Oprócz tego oczywiście chodzi oo nasz Kodeks Wojownika! Jest tam taki punkt, że granice muszą być sprawdzane i oznakowane każdego dnia. Poza tym, że trzeba przegonić każdego intruza, który wkroczy na teren Klanu! - Co prawda Kałuża nic nie mówił o przemycaniu wiedzy o Kodeksie, ale Kornik wykorzystał okazję dla własnego treningu. Była to zdecydowanie jego słaba strona, więc zakładał, że czym częściej będzie głośno powtarzał zasady Kodeksu, tym mniejsze zagrożenie, że przypadkiem je zapomni.
- A konie niee, nie specjalnie. - Miauknął, wznawiając marsz. - Chociaż lepiej do nich się nie zbliżać i uważać, bo są duże i nawet jak nie będą chciały ci zrobić krzywdy mogą cię przypadkiem stratować. Poruszają się bardzo szybko. - Wzruszył barkami. Zamyślił się na chwilę, patrząc w przestrzeń przed siebie i może dobrze, bo dzięki temu nie zauważył speszenia Łabędzia i przy okazji zdjął z niego celownik swoich oczu. Wrócił do kocurka spojrzeniem, dopiero kiedy ten udzielił odpowiedzi.
- No jasne! - Przyznał mu rację. - Oprócz tego oczywiście chodzi oo nasz Kodeks Wojownika! Jest tam taki punkt, że granice muszą być sprawdzane i oznakowane każdego dnia. Poza tym, że trzeba przegonić każdego intruza, który wkroczy na teren Klanu! - Co prawda Kałuża nic nie mówił o przemycaniu wiedzy o Kodeksie, ale Kornik wykorzystał okazję dla własnego treningu. Była to zdecydowanie jego słaba strona, więc zakładał, że czym częściej będzie głośno powtarzał zasady Kodeksu, tym mniejsze zagrożenie, że przypadkiem je zapomni.
I took my love, I took it down
Climbed a mountain and I turned around
And I saw my reflection in the snow covered hills
'Til the landslide brought it down
Oh, mirror in the sky
What is love?
Can the child within my heart rise above?
Can I sail through the changin' ocean tides?
Can I handle the seasons of my life?
Climbed a mountain and I turned around
And I saw my reflection in the snow covered hills
'Til the landslide brought it down
Oh, mirror in the sky
What is love?
Can the child within my heart rise above?
Can I sail through the changin' ocean tides?
Can I handle the seasons of my life?
22
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W