#51
Przyglądała mu się chwilę w milczeniu, gorączkowo wertując umysł w poszukiwaniu kogokolwiek, kto pasowałby do opisu. Kot-robak? Nie dość, że stanowił dziwny cud natury, mutację i połączenie zupełnie odmiennych stworzeń, co wyrastało poza możliwości umysłowe Barwy, to jeszcze musiał nieźle zajść za skórę sympatycznemu rudzielcowi. - Em, to jest... prawdziwy robak? Bo znam kocura, który jest czarno-biały i nazywa się Karaczan. Ale, no, nie jestem karaczanem, tylko kotem - powiedziała niepewnie, przestępując z nogi na nogę. Naprawdę starała się pomóc, ale wątpiła, aby kocur o którym wspomniała skrzywdził Gwiezdnemu Klanowi winnemu Szkiełka. Nie miała jednak innych pomysłów, a lepiej powiedzieć to, niż nic.
Z zadowoleniem spoglądała na jego pracę. Wreszcie nadeszła jej kolej. Liczyła na nawiązanie do jej świetnie zapowiadającej się przyszłości, o jej wspaniałych aspiracjach, a dostała... coś, czego na pewno by się nie spodziewała. Przecież nad nikim nie płakała! Poruszyła się niespokojnie. To znak, że niedługo coś sprawi jej przykrość? - Wiesz kto to taki? - spytała głupio. Nadal jednak nie była do końca przekonana, czy wierzy w Gwiezdnych, ale jeśli Szkiełko poda jej dokładne imiona... wtedy będzie bardziej skłonna w to uwierzyć.
[Obrazek: wnFFA1v.png]
LVL 4 80 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W