#12
Słowa Szkiełka przez ten cały czas wydawały się być Kusej dziwne. Czy podejrzane? Trochę. Już na początku kocur ją zaniepokoił, a w momencie, gdy wypowiedział TE, konkretne słowa, przeraziła się jeszcze bardziej. No bo skąd byle samotnik mógł wiedzieć o pochodzeniu Traszki, jak i Kusej? Skąd wiedział, że żadne z nich nie zostało urodzone w Klanie Wichru? Czy po prostu to zgadł? Wyczytał z ich twarzy? Może miał umiejętności telepatyczne i po prostu wyciągnął tą informację z głowy szylkretki lub rudzielca? To nie ważne. Każda z tych opcji wydawała się być bardziej przerażająca niż poprzednia. Kusa chyba... Chyba wolała nie wiedzieć. Skupiła wzrok na Traszce, który.. Chyba chciał ją jakoś wesprzeć. Przybliżył się i dotknął ją swoją łapą, dodając do tego lekki uśmiech. Czy właśnie tak zachowują się przyjaciele? Czy od tego są? Czy zawsze się wspierają i pomagają sobie, gdy tylko jest taka potrzeba? Na to wychodzi. Odwzajemniła uśmiech, nieco bledszy i słabszy, ale... Ważne, że jakikolwiek. Naprawdę nie chciała wyglądać jakby była tutaj trzymana na siłę, wbrew własnej woli. Traszka przecież tak dobrze się bawił...
- Mam jeszcze... To. Sikorkę, znaczy. Ona chyba... Będzie się nadawać? - powiedziała nieco nieśmiało, wskazując na martwą ptaszynę. Nie była upolowana przez nią, a znaleziona podczas drogi. Czy ona też się nada? Być może. Nie była zbyt wielka, ale może dałoby się coś z niej... Wyciągnąć? Może tak, może nie. W każdym razie Kusa będzie musiała z tym chwilę poczekać. Niech Traszka zacznie, skoro już się za to zabrał. Zerknęła w kierunku kocurka, a zaraz po tym jej wzrok padł na Szkiełko. A więc...?
[Obrazek: TLfWWJR.png]
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W