30.03.2021 14:46
Zaskoczenie wymalowane na pyszczku terminatora było najlepszą nagrodą za ten treningowy dzień. Kornikowy Konar zdążył już trochę poznać Łabędzia i wiedział, że kocurek zwykle nie spodziewa się pochwał, a co dopiero ostatecznego docenienia jakim było zakończenie nauk. Wojownik uśmiechnął się bardzo szeroko, na tyle ile pozwalały mu policzki.
- Jak to nie? Oczywiście, że jesteś gotowy! Co więcej będziesz świetnym wojownikiem i mistrzem!- Miauknął z pełnym przekonaniem Kornik. Uważał swojego ucznia za znacznie mądrzejszego od siebie, trochę nieśmiałego ale lojalnego i sympatycznego i oczyma wyobraźni widział jak staje się pełnym niewymuszonego autorytetu i empatii mistrzem dla jakiegoś podrostka. Może niekoniecznie od razu trudnego przypadku, ale takiego małego Jaja, albo Pożara? Czemu nie.
- No co się robi... czuwa. Nie możesz zasnąć, ani się odezwać, tylko pilnujesz wejścia do obozu przez całą noc. Jeszcze nie słyszałem by zdarzyło się podczas niego cokolwiek niezwykłego, więc twoim przeciwnikiem jest wyłącznie twoja senność i pokusa paplania! Ja miałem ceremonię z Kałużą i razem mieliśmy też czuwanie, wyobrażasz sobie jak trudno było nam się powstrzymać od rozmowy? I śmiania się?! Straszne! - Żartobliwie - chociaż tak nie do końca - zjeżył sierść na karku. Milczące czuwanie naprawdę było dla niego jednym z najtrudniejszych zadań w życiu.
- Jak to nie? Oczywiście, że jesteś gotowy! Co więcej będziesz świetnym wojownikiem i mistrzem!- Miauknął z pełnym przekonaniem Kornik. Uważał swojego ucznia za znacznie mądrzejszego od siebie, trochę nieśmiałego ale lojalnego i sympatycznego i oczyma wyobraźni widział jak staje się pełnym niewymuszonego autorytetu i empatii mistrzem dla jakiegoś podrostka. Może niekoniecznie od razu trudnego przypadku, ale takiego małego Jaja, albo Pożara? Czemu nie.
- No co się robi... czuwa. Nie możesz zasnąć, ani się odezwać, tylko pilnujesz wejścia do obozu przez całą noc. Jeszcze nie słyszałem by zdarzyło się podczas niego cokolwiek niezwykłego, więc twoim przeciwnikiem jest wyłącznie twoja senność i pokusa paplania! Ja miałem ceremonię z Kałużą i razem mieliśmy też czuwanie, wyobrażasz sobie jak trudno było nam się powstrzymać od rozmowy? I śmiania się?! Straszne! - Żartobliwie - chociaż tak nie do końca - zjeżył sierść na karku. Milczące czuwanie naprawdę było dla niego jednym z najtrudniejszych zadań w życiu.
I took my love, I took it down
Climbed a mountain and I turned around
And I saw my reflection in the snow covered hills
'Til the landslide brought it down
Oh, mirror in the sky
What is love?
Can the child within my heart rise above?
Can I sail through the changin' ocean tides?
Can I handle the seasons of my life?
Climbed a mountain and I turned around
And I saw my reflection in the snow covered hills
'Til the landslide brought it down
Oh, mirror in the sky
What is love?
Can the child within my heart rise above?
Can I sail through the changin' ocean tides?
Can I handle the seasons of my life?
22
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W