#62
Pożar mówił powoli i wyraźnie. Zboże zaczynało się od tego wiercić w miejscu. Ej, mistrzu, dałoby się odrobinę szybciej? Zboże traciło zainteresowanie zanim udało ci się dobrnąć do końca zdania! A jak Pożar kończył zdanie to Zboże już nie wiedziało co było na początku! Słowa przepływały przez Zboże jak rzeka przez swoje koryto, będąc i znikając, a jednocześnie cały czas coś zostawiając. Czy dało się stwierdzić, kiedy jedna kropla w rzece zmieniała się w drugą? Niezbyt. Ale zawsze dało się zaobserwować rzekę, ciągle płynącą przed siebie.
- Brrr - skomentowało Zboże temat wielkich zwierząt. Zdecydowanie nie miało w planach się z takimi użerać! - Czyli co, powinnom poćwiczyć wspinanie się na drzewa chyba? - No nie wiedziało, czy Pożar miał to w planach na trening, a wydawało się istotne w świetle słów mistrza. Jasne, jakąś tam wprawę Zboże miało, ale nigdy nie było zmuszone wspinać się na drzewa... Za bardzo. Więc wspiąć pewnie by się wspięło, ale znając jej szczęście, to zejście wiązałoby się z bliskim spotkaniem z glebą.
- Czyliii... By umieć walczyć muszę... Umieć oceniać zdolności przeciwnika? Po czym? Po budowie? Bo chyba nie będę walczyć z kimś kogo znam, nie? Czy może od razu powinnom założyć, że wszyscy będą ode mnie silniejsi? Bo no mimo wszystko jestem dość małe, więc... A bo ja wiem, nie sądzę bym było silne?
MY DRESS IS ON FIRE
⭑ ⭑ ⭑ ⭑

and I hurl myself, I heal myself, I drag myself
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxlike a rug in the rain
and my S A I N T she is dancing
as every step I choose to take begins to
begins to set the world aflame
LVL 5 195 / 400
MedLVL 0 41 / 100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W