Lawenda nie była przekonana, co do faktu, że mama kociaka się bawi. Na pewno nie z nim. Domyśliła się, że kocurek jej nieobecność może traktować jak jakąś zabawę, w chowanego czy też inną opartą na wymyślonych przez nich zasadach. Gdy córka Mknącego Ptaka usłyszała, że kotki nie ma pół dnia to nie wiedziała, co począć. Z jednej strony to długo, a z drugiej nie. Jeśli polowała to mogła stracić poczucie czasu i w każdej chwili wróci. Mogło też ją spotkać coś złego i już nigdy jej nie zobaczą. Niebieska kotka biła się z myślami i w końcu podjęła decyzję.
- Zabiorę Cię ze sobą do Obozu. Tam jest mnóstwo kotków i wszyscy się Tobą zaopiekują. Ja się Tobą zaopiekuje- powiedziała pogodnie. Następnie wzięła głęboki oddech, aby zrelacjonować dalszy plan działania, aby kocurek nie myślał sobie, że to porwanie albo na siłę chce go odebrać mamie.
- W okolicy poluje moja bratanica, Splątany Wąs. Poproszę ją, aby czekała przy norze na wypadek, gdyby twoja mama wróciła- oznajmiła z błyskiem w oczach. Serce zaczęło jej szybko bić. Nie mogła uwierzyć, że właśnie adoptuje kociaka! Tak samo jak jej starsza siostra Lnianego Futerko! Niesamowite uczucie! Oczywiście, z tyłu głowy Lawenda jest świadoma tego, że mama kociaka może wrócić.
- Czy to ci odpowiada... Miodku? Nazwę cię Miodek- powiedziała i łzy zebrały się w jej szmaragdowych oczach. Już tyle razy nadawała imiona, ale pierwszy raz może je nadać kociakowi. Splątany Wąs na pewno też będzie poruszona, gdyż tak nazywała się jej córeczka. Powiedzmy, że skoro prawie razem znalazły malca to niech ma imię po jednym dziecku Splątanej.
[Obrazek: t5l0DMD.png]
LVL 7 525 / 500
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
16
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W