Och nie, nie był w jego typie.
W przeciwieństwie do Ćmy Pożar nie gustował w kocurach takich jak... Rojst. Pociągały go kotki starsze, silniejsze od niego, które mogłyby wytrzeć jego pyskiem skały, ale kocury? Wolał łagodniejsze. Rojst natomiast nie wywarł na nim jakiegoś szczególnego wrażenia. Nie wywarł też złego, ale w tym jednym krótkim momencie, w którym go zobaczył i usłyszał jego wypowiedź, mógłby określić go mianem "oderwanego od rzeczywistości" a od takich kotów raczej stronił, bo takie koty łatwo ściągały niebezpieczeństwo na siebie i swoje otoczenie. Pożar nie lubił, gdy ktoś go narażał. Mógł to robić tylko on sam.
Posłał Rojstowi uprzejmy uśmiech, jeśli ten na niego spojrzał. I to tyle, bo wciąż nie zamierzał się odzywać, zostawiając to Ćmie. On i Ćma mieli inne, osobne od siebie cele, i jeśli oboje próbowaliby rozmawiać z Rojstem powłaziliby sobie nawzajem w drogę a nie był tym zainteresowany. Zastrzygł uszami słysząc to, co mówił obcy kocur. Klan Pożogi. Sojusznik Klanu Wichru. No ciekawe. Klan Wichru był obecnie najsłabszym z Klanów i Pożar o tym doskonale wiedział, więc Rojst dobrze wybrał. Jeśli miał ze sobą grupę kotów na tyle dużą, by nazywać się Klanem, a pewnie miał, skoro tak mówił, to zbyt dużym ryzykiem dla Lawendowej Gwiazdy byłoby zagranie nie po jego myśli. Nie miała wyjścia, jak tylko przytaknąć na wszystko i zgodzić się na cokolwiek, co zaproponował ten rudy kot. Miał jednak wątpliwości, czy Klan Rzeki będzie równie... ugodowy. Byli liczni i silni a Ćma była pewna siebie, wychowana w cieniu potęgi swojej matki. Była zdecydowana i wiedziała, czego chce i co ma robić, nie łatwo było ją wytrącić z równowagi albo zmanipulować. Rojst natomiast zdawał się być pewny siebie i Pożar podejrzewał, że może nie mieć świadomości z czym dokładnie przyszedł się spotkać
Skierował wzrok na dwa koty z Klanu Wichru. Oba były młodsze od niego i Skry, ale chyba niewiele. Gdy Ćma i Rojst zdecydowali się odejść kawałek to w oczekiwaniu aż skończą rozmawiać uśmiechnął się do Deszczowej Pogody i Fiołkowego Nosa.
xxx - Jestem Pożar. Ciekawa sprawa, co? Z tym Klanem Pożogi - zagadnął ich przyjaznym tonem, który wskazywał na gadkę w poczekalni. Bawiło go to, że samotnik przyszedł mając za obstawę dwie młode kotki z Klanu Wichru. Świetny "sojusz" nie ma co.








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W