Toń zawsze martwił się o Lawendę właśnie z powodu jej dobrego serca. Była wspaniałą kocicą, ale obawiał się, że w jej otoczeniu mogły być koty, które byłyby w stanie zrobić jej krzywdę z powodu tego, że ona podchodziłaby do nich z sercem na łapie. To go przerażało, to powodowało, że zawsze dokładnie o wszystko ją wypytywał, nie tylko ciekaw zmian w świecie, nie tylko ciekaw tego, co się dzieje w Klanie Wichru, ale przede wszystkim chcąc mieć pewność, że z nią wszystko jest w porządku. Bywały dni, kiedy żałował, iż nie należą po prostu do tego samego Klanu, ale nie mógł się nad tym rozwodzić. Było, jak było, nie miał szans tego odmienić, starał się zatem zrobić wszystko najlepiej na poziomie, który był dla niego w ogóle osiągalny.
- Opowiesz mi o niej coś więcej? Jestem bardzo ciekaw, jaka ona jest - poprosił jeszcze, gdy mówiła o zastępczyni, uśmiechając się przy okazji ciepło, bo temat ten wydawał mu się zdecydowanie przystępny i całkiem miły, a poza tym naprawdę był ciekaw, jak sprawy się miały. Jaka była ta kocica? Czy równie dobra i delikatna, jak przywódczyni? To była dość fascynujące zagadnienia i dla niego mimo wszystko ważniejsze, w pewnym sensie, niż rzeczony Klan Pożogi.
- Tak, Lawendo, obawiam się, że mogą. Znam koty, które pochodzą z osiedla dwunogów, słyszałem dostatecznie wiele, by mimo wszystko mieć się na baczności. Wiesz dobrze, że wiele kotów potrafi pięknie mówić, ale tak naprawdę jedynie ostrzy pazury, by je w ciebie wbić - powiedział, kręcąc łbem i westchnął cicho. - Gdzie są ich ziemie? Chętnie się tam wybiorę i przekonam się na własne oczy, o czym mowa - powiedział jeszcze.
Zamilkł po pytaniu Lawendy, doskonale wiedząc, o co go pytała i polizał ją pomiędzy uszami, czując doskonale, jak mocno bije mu serce. Zamknął oczy, bojąc się nieco odpowiadać, bo wiedział, jakie niosło to ze sobą konsekwencje, ale jednocześnie miał wrażenie, że mógł czasem być nieco samolubny, jeśli można było to w ogóle tak nazwać.
- Żyję spokojnie i mam dostatecznie wiele czasu, by myśleć o tak ważnych sprawach - powiedział. - Jeśli tylko uważasz, że twój Klan sobie poradzi, że ty sobie teraz poradzisz...
[Obrazek: hWuzYF6.png]
SEE THE WORLD IN GREEN AND BLUE
see China right in front of you
see the canyons broken by cloud
see the tuna fleets clearing the sea out
see the Bedouin fires at night
see the oil fields at first light

[Obrazek: TLFqTpa.png][Obrazek: TLFqTpa.png][Obrazek: TLFqTpa.png]
LVL 6 90 / 500
MedLVL 3 160 / 400
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
18
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W