Spędzili wspólnie kolejny skrawek nocy razem. Wąż czas oczekiwania na przybycie Wichrzaka spędził na opowiadaniu Antylopie co się dzieje w okolicy - rzecz jasna, bez żadnych szczegółów dotyczących Gromu. Po prostu mówił jej, co w danej chwili słyszą licząc na to, że wiedząc co im grozi, kotka nie będzie się aż tak bać. Opisywał szczekanie psów z oddali, cykanie świerszczy, huczenie sów - wszystko jeszcze otaczając tym, że gdyby coś się pojawiło przy nich, to na pewno by zagrożenie unieszkodliwił. W końcu jednak odstąpił od tego, skupiając się na mówieniu o tym, że niedługo ktoś przyjdzie, Antylopa pójdzie do Wichru i będzie mogła tam wieść spokojne i przyjemne życie. Żeby wiedziała, że nie musi się czasem martwić zawczasu. W końcu jednak doczekali się kogoś. Słysząc kroki, trzepnął uchem i w końcu zobaczył, Wichrzak. Nieznany mu, ale to nie szkodzi.
- Witaj! Przepraszam jeśli w jakikolwiek sposób zaniepokoiliśmy, ale podczas dzisiejszego spaceru, trafiłem na nią - odparł, robiąc krok w bok, w zupełności prezentując orientalną znajdkę. - Nazywa się Antylopa, ale ma korzenie od was. Z tego powodu chciała dotrzeć tutaj, a że noc i ona się sama nieco obawiała - co jest zrozumiałe - postanowiłem jej pomóc. Zaraz się stąd zabiorę, chcę mieć tylko pewność że młodej nic nie szkodzi.
Po tym rzucił krótkie spojrzenie Antylopie, jakby sugerował jej że teraz jej pora na tłumaczenie się co tu robi. On więcej powiedzieć nie mógł w tej chwili. To jest, mógł... ale wolał, by ona zabrała głos. Nie była takim znowu maleńkim koteczkiem, żeby mówić za nią bardzo dużo.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 30 / 100
27
Siła
S
18
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
90
Wytrzymałość
W