Czuł na futrze, jak Nietoperz się trzęsie. Czuł, jak się kuli pod wpływem jego dotyku. Z gardła wojownika wyszło tylko ciche westchnienie. Trzymał Nietoperze Niebo blisko siebie, blisko swojego ciała, aby jej czarne jak otchłań futro mogło wyschnąć oddając jego długiemu trochę wody.
Gdy odsunął się i położył łapę na poliku niebieskookiej, aby tym samym wytrzeć jej łzy, na pysk kocura wsunął się słaby, pocieszający, ale ciepły uśmiech. Point zmrużył ślepia i westchnął.
- Nie musisz się mi tłumaczyć, nawet tego nie oczekuję - mówił szeptem spoglądając prosto w oczy Nietoperz. Z jego gardła wyszło chwiejne westchnienie. - Ale jestem przy tobie. Już wszystko dobrze. Cieszę się, że zdążyłem - mruknął zaraz słabo, znowu przyciągając Nietoperz do siebie. Ryś nie trzymał przyjaciółki Mysiej Łapy jakoś bardzo blisko swojego ciała czy jakoś bardzo mocno. Chciał, aby się uspokoiła i jeśli będzie tego potrzebowała może się od niego odsunąć. Może też się w niego bardziej i mocniej tulić. Nie przeszkadzałoby mu to. Po prostu się cieszył, że zdążył.
≡ podobno w Rzymie napadało gradu aż po kolana ≡
w Japonii wiśnie zakwitły o dwie pory roku wcześniej
a ja tęsknię a ja tęsknię a ja ciągle tęsknię
LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W