#29
Skrzywił się na ten nagły ruch. Powoli zaczynał się oswajać z dotykiem, ale takie akcje nie podobały się chyba nikomu. Medycy przede wszystkim powinni być delikatni i ostrożni, co nie? Nie skomentował tego jednak, tylko zaciskając zęby, przyglądał się Fairemu.
- Co to jest - rzucił zaraz pyskiem wskazując na roślinę. - Kładłeś to jakby miało zaraz się rozlecieć.
Bleh, oczyszczanie. Z tego powodu przede wszystkim nie chciał chyba się bawić w Medycynę. Jakby sam sobie miał te łapy czyścić to pół biedy, ale komuś innemu? Nie ma opcji. To chyba dla nikogo nie było jakieś przyjemne, nikt nie czuł się dobrze z tym kiedy inny kot wylizywał dokładnie łapska komuś praktycznie obcemu. Nie trwało to w każdym razie długo. Już po chwili był koniec, a Roche rzucił krótkie, głośne "dziękuję". A tuż po tym, liliowy zadał pytanie.
- Bo nie chciałem przeszkadzać. Mówiłem. Myślałem, że minie samo - odpowiedział niemal automatycznie. Z kontekstu tylko tyle mógł się domyślić.
LVL 3 150 / 200
MedLVL 0 48 / 100
11
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W