15.05.2021 14:43
Po rozmowie z Fairym bezpośrednio rzucił do całego zespołu, z którym miał iść na wyprawę, by stawili się w okolicach Borsuczego Dormitorium. Tam miał na nich czekać i omówić z nimi szczegóły wyprawy, co zrobił najlepiej jak umiał (a doświadczenie miał zerowe, więc trudno było o coś wielkiego). Prosił jedynie o subordynację w czasie drogi i nie rozchodzenie się po terenach bez uprzedniego informowania innych, szczególnie jak będą już za Grzmiącą Ścieżką. Obiecał, że w razie potrzeby będą mieli ewentualne przerwy na odpoczynek, ale też zaznaczył że nie będą one wyjątkowo długie, bo czas ich goni. Po tym jedynie dał znać, że wyruszą o świcie, więc byłoby dobrze gdyby każdy do tego czasu załatwił najważniejsze sprawy w obozie i potem nie zwlekał. Spotkać się mieli przy wschodniej granicy obozu, skąd będą mogli bezpośrednio ruszyć w teren. Na tym skończyła się zbiórka, dał się rozejść - sam poszedł w swoją stronę.
Czas miał nieubłagalnie szybko. Może to przez stres, może tylko bengal miał takie wrażenie, że nagle zaczął się nowy dzień szybciej niż zwykle. Obudził się prędko, rozejrzał naokoło i westchnął. Sam nie był pewien, czy tak daleka droga może skończyć się dobrze. Do umówionej granicy dotarł jako pierwszy, żywej duszy nie było obok. Nie miał nikomu za złe - słońce ledwo co było widoczne, kotki miały jeszcze moment czasu. Był wypoczęty, wyspany, nie powinno być źle. Oni dadzą sobie radę, gorzej z młodymi w Klanie. Usiadł wygodniej, wziął parę głębokich oddechów. Teraz tylko czekać aż pojawi się reszta. Przy odrobinie szczęścia, nie zetrwa to długo i cały zespół będzie gotowy do wyprawy już za parę chwil. Oby.
//Voodoo, Kos, Pokrzywa
Czas miał nieubłagalnie szybko. Może to przez stres, może tylko bengal miał takie wrażenie, że nagle zaczął się nowy dzień szybciej niż zwykle. Obudził się prędko, rozejrzał naokoło i westchnął. Sam nie był pewien, czy tak daleka droga może skończyć się dobrze. Do umówionej granicy dotarł jako pierwszy, żywej duszy nie było obok. Nie miał nikomu za złe - słońce ledwo co było widoczne, kotki miały jeszcze moment czasu. Był wypoczęty, wyspany, nie powinno być źle. Oni dadzą sobie radę, gorzej z młodymi w Klanie. Usiadł wygodniej, wziął parę głębokich oddechów. Teraz tylko czekać aż pojawi się reszta. Przy odrobinie szczęścia, nie zetrwa to długo i cały zespół będzie gotowy do wyprawy już za parę chwil. Oby.
//Voodoo, Kos, Pokrzywa
11
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
![[Obrazek: tEPFcXH.png]](https://i.imgur.com/tEPFcXH.png)