#41
Wkroczenie na czarną nawierzchnię nie było ani trochę przyjemne. Była szorstka, śmierdząca, przesiąknięta zapachem tych okropnych stworów, gotowych zabić, ba, zmiażdżyć każdego kota napotkanego na swojej drodze. Biegła przed siebie tak szybko, jak tylko się dało. Mknęła, aby przeżyć. Mknęła, aby przeżył Nowy Świt. Nagle wszystko zaczęło się trząść. Z drugiej strony nadjeżdżał jeden. Przyspieszyła, oczy rozszerzyły jej się do granic możliwości ze strachu. Co jeśli ktoś nie zdąży? Kos była najstarsza, miała kondycję i mięśnie przyzwyczajone do szaleńczego biegu, jednak jak reszta...? Ona, na całe szczęście, jako pierwsza wpadła na bezpieczną granicę. Teraz pozostało jej tylko czekać na resztę towarzyszy, którzy przekraczali Grzmiącą Ścieżkę. Mogła jedynie patrzeć i mieć nadzieję, że żaden potwór nie nadjedzie. Obok niej po chwili zajęła miejsce Voodoo, jednak kotka wypuściła tylko kawałeczek powietrza z przepełnionych płuc. Później Pokrzywa umknęła śmierci, na co Kos zareagowała tak samo jak w przypadku Nowicjuszki, ale Roche... Był ostatni i... Upadł. Został zepchnięty. Trójkolorowa wypuściła powietrze, w jednej chwili znajdując się w pobliżu kocura.
- Roche, żyjesz - teraz naprawdę odetchnęła z ulgą. Nie szeptała, mówiła normalnie. - Wszyscy cali? Potrzebujecie postoju po tym wszystkim? - posłała kotkom zlęknione spojrzenie, uważnie je oglądając i sprawdzając, czy im nic nie jest. Jak widać, wszyscy byli cali, bez poważnych obrażeń, ale kto wie, jak z ich psychiką? Po wyjaśnieniu kocura, co będą robić dalej, kotka skinęła głową, potwierdzając jego słowa.
Obrazek- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy ????? dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





LVL 6 260 / 500
MedLVL 0 3 / 100
17
Siła
S
9
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W