#92
Srebrzysta kocica zmrużyła gwałtownie ślepia, słysząc słowa bengala. Nie podobało jej się to, co powiedział i tu już nawet nie chodziło o nią. Roche najwyraźniej wiedział o życiu w grupie dużo więcej. Długi ogon machnął gniewnie, uderzając o ziemię.
Teren, który widzieli, wydawał się całkiem dobry, sporo miejsca do biegania. Kocica kiwnęła łbem, na gest kocura, oczywiście, że poszła za nim.
Zerknęła na pozostałe koty. Rozsądnie byłoby, gdyby ktoś z nich został i zajął się już ogarnianiem, choć tymczasowych legowisk, droga tu była męcząca jak jasna cholera, a na pewno stresująca, zwłaszcza dla kociąt.
Kocica zerknęła jeszcze raz na pozostałych, po czym uważnie zmierzyła starego kocura spojrzeniem. Czekała na odpowiedź, jeśli Wieszczy zdecydował się dołączyć, Żuczka sama się odezwała.
- Dobrze by było gdyby choć jedno z nas zostało i spróbowało przygotować choćby tymczasowe legowiska, nie jestem pewna, jak wyglądają te klanowe, ale mogę zostać i coś spleść.
[Obrazek: pU5N3TX.png]
LVL 3 35 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W