#20
Nie zdołała usłyszeć jeszcze, czy między czterema klanami dochodziło do konfliktów. Pamiętała wyłącznie opowieści o pomocy sobie nawzajem i wspólnym sojuszu, dzięki któremu mogli w miarę bezpiecznie wyruszyć w stronę nowych terenów. Kojarzyła wyłącznie historie o klanach za dawnych czasów, gdy Wicher jeszcze zamieszkiwał jaskinie wykute w skałach. Dla niej... to było dziwne, nie widzieć słońca przez tyle czasu, jak i wychodzić wyłącznie na treningi na zewnątrz. Może nie była najbardziej społecznym kotem, jednak czasem lubiła wylegiwać się w promieniach słonecznych w środku obozu, nie będąc ograniczaną żadnymi ścianami.
- Oh. - wydała krótko z siebie, patrząc zaintrygowana na białą kocicę, powoli układając w swojej głowie jej słowa, marszcząc lekko brwi i je cofając, analizując to na własny sposób. - Może karmią tym również konie...? Gdy podróżowałam, czasami zatrzymywałam się przy sianie, które później trafiało do tych stworzeń. - dodała, wzdychając na to wspomnienie. Przypominało jej o Perle, małej kotce, którą miała szansę poznać. Zastanawiała się, jak wiodło jej się teraz. Może niedługo jeszcze ich drogi się spotkają? Mimo wszystko nie mogła powstrzymać zmartwień na temat kotki.
Pokiwała głową na słowa Kłody, wzdychając lekko. Rzeczywiście, była blisko rodziny, jednak czasami nie potrafiła wyzbyć się tego uczucia, że... tak naprawdę nic do ich życia nie dodawała, będąc wyłącznie postacią w tle, która po prostu sobie istniała. Próbowała to zmieniać, rozmawiała z kuzynostwem, chcąc się do nich zbliżyć... jednak wciąż była zagubiona, kręcąc się w spirali własnych myśli.
- Ah! Nie, nie. Mieszkają... daleko. Bardzo daleko nawet, nigdy nie miałam okazji ich zobaczyć. Ani żaden z moich bliskich. - odpowiedziała Kłodzie, zastanawiając się przez chwilę. Z tego co słyszała, antylopy były dosyć egzotyczne, nie do zobaczenia w zwyczajnych, kocich lasach.
- Dziękuję, miło mi to słyszeć. - podziękowała jej z nieśmiałym uśmiechem, śmiejąc się lekko pod nosem, oplatając ogonem łapy gdy usiadła, po chwili wydając ze swojej mordki kolejne pytanie. - Mogłabym wiedzieć... skąd wiesz o klanach? Spotkałaś już wcześniej kogoś podobnego jak ja, ucznia? - zapytała niewinnie, z ciekawością wpatrując się w białą kotkę, zaciekawiona jej wcześniejszymi słowami. Może też spotkała Węża? Albo kogoś innego z Klanu Wichru?

but she knows the truth
not everyone can go on with their heart split in two

|❆ it’s already cold ❆
|she’s just a child but she feels like a burden and sooner or later she’ll break
|xxxxxxxxxxxxxxxpeople will say: “she’s worth nothing
she can’t even get out a miserable door”
xxxxxxxxxxx

|but one day, at least once, she’ll manage

LVL 1 100 / 100
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
6
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
30
Wytrzymałość
W